Europejska Agencja Kosmiczna (ESA)
na swojej stronie poinformowała, że obie trasy żeglugowe zwane Przejściem Północno-Wschodnim i Przejściem Północno-Zachodnim są otwarte. Pomiary satelitarne wykonane przez naukowców z ESA potwierdziły, że po raz drugi w 30-letniej historii pomiarów satelitarnych tego regionu, obie trasy żeglugowe otwarły się jednocześnie. Ma to związek ze stałą tendencją do zmniejszania się pokrywy lodowej.
Zanikająca pokrywa lodowaKomputerowe modele, używane przez naukowców do symulacji zachowania pokrywy lodowej wskazują że w przeciągu najbliższych 10 lat możliwe jest całkowite zaniknięcie pokrywy lodowej letniej na Arktyce.
Początkowe pomiary wykonane we wczesnych latach 80 wskazywały letnią pokrywę lodową o powierzchni 8 milionów km kw. W roku 2007 zanotowano najniższą wielkość (4,2 miliona km kw.). Wtedy też zjawisko otwarcia tras pojawiło się po raz pierwszy. W tym rok może paść nowy rekord. - Minimum sezonowe nastąpi za trzy do czterech tygodni i wiele zależy od pogody w tym okresie nad tym rejonem - powiedział dr. Leif Toudal Pedersen z Duńskiego Instytutu Meteorologii w rozmowie z ESA. - Ostatnie 5 lat jest okresem, w którym notujemy najmniejszą powierzchnię powłoki lodowej w rejonie - dodaje naukowiec.
Kolorem niebieskim zaznaczona nowa, północno-wschodnia trasa do Azji. Na czerwono stara trasa
Przepływają tankowce - krok w stronę pełnej eksploatacji złóż bieguna północnego?- Te szlaki są otwarte często - w tym sensie, że przy użyciu lodołamaczy można tamtędy przepłynąć, ale tym razem naprawdę się otworzyły, pozwalając na przepłynięcie pełno-wymiarowego tankowca -
powiedział BBC Prof. Peter Wadhams z Uniwersytetu w Cambridge - To prawdziwy krok naprzód - dodał.
Już teraz wiele firm zajmujących się transportem morskim poważnie zastanawia się nad użytkowaniem tych tras, by skrócić czas przewozu towarów z obszaru Europy na Pacyfik, obniżając tym samym koszty.
Kolejną korzyścią bez wątpienia będzie dużo łatwiejszy dostęp do złóż naturalnych, znajdujących się w tamtym rejonie, które dotychczas pozostawały ukryte pod lodem. Przypuszcza się, że 25 proc. nieodkrytych jeszcze złóż ropy i gazu znajduje się na Arktyce.
Wyścig po bogactwa ArktykiRosja, Kandada,
USA,
Norwegia oraz Dania tworzą główną grupę pretendentów do eksploatacji bogactw. Działania tych państw, mające na celu zabezpieczenie praw do terenów Arktyki, która obecnie jest terytorium międzynarodowym, często doprowadzały do napięć dyplomatycznych. W 2007 roku rosyjski okręt podwodny umieścił flagę państwową na dnie Oceanu Arktycznego - dokładnie pod biegunem północnym - jako symbol pretensji terytorialnych do tego terenu. Spotkało się z ostrą reakcją Kanady, która uważa, że tamten rejon należy się jej. Rosja toczy także spór z Norwegią o Spitsbergen - który na mocy traktatu z 1920 roku należy do Norwegii.
Moskwa uważa, że wody terytorialne wokół wyspy nie były przedmiotem traktatu i należą do niej, z czym Norwegia się nie zgadza.
Polska też może wydobywać w rejoniePolska też jest sygnatariuszem Traktatu Paryskiego z 1920 r. dotyczącego Archipelagu Svalbard, na którym znajduje się wyspa Spitsbergen. Na tej podstawie mamy zagwarantowane prawo do eksploatacji występujących tu kopalin i prowadzenia badań naukowych.