Klienci się niecierpliwą, bo komunikat o zmianie pojawił się
pod koniec września Tymczasem awarie wciąż trwają. Firma prosi o wyrozumiałość: - To największe przedsięwzięcie tego typu w Europie. Jako pierwsi wprowadzamy ten system w tej części świata - tłumaczy rzecznik Allegro Bartosz Szambelan. - To tak jakby stawiać wieżę Eiffle'a w Poznaniu.
Ale użytkownicy nie przejmują się rekordowym projektem. Dla nich liczy się ich własny biznes: "Serwis udaje, że nie ma problemu, a sprzedający ponoszą olbrzymie straty. Nie dostaliśmy żadnych rekompensat", powiadomiła Alert24.pl Małgorzata. "Czuję się okradziona". W ostatnich dniach dostaliśmy wiele zgłoszeń o podobnej treści.
Użytkownicy narzekają na niejasne kryteria zwrotów za prowizje. Zgodnie
z regulaminem Allegro w przypadku awarii wszystkie aukcje, które się wtedy kończą, są automatycznie przedłużane o 24 godziny. Zasada ta dotyczy awarii nie dłuższych niż 6 godzin. Jak zapewnia Szambelan, w ostatnich miesiącach najdłuższa przerwa w funkcjonowaniu serwisu trwała 3 godziny. Wygląda na to, że odpowiedź jest prosta - w tym przypadku użytkownicy nie mogą liczyć na rekompensatę inną niż automatyczne przedłużenie aukcji.
Z kolei pechowi kupujący zachodzą w głowę, czy wygrali aukcję czy nie: "Na chwile przed zakończeniem aukcji przeniosło mi stronę do archiwum i niestety nie mam żadnych informacji, czy wygrałem czy przegrałem", napisał na Alert24.pl Grzegorz. Jak to sprawdzić? - Najpierw trzeba sprawdzić zakładkę "Wygrałem" na swoim koncie - radzi Szambelan. - Ale najważniejszy jest mejl z systemu z informacją o zakończeniu transakcji i danymi osobowymi sprzedawcy. Jeśli go nie dostaliśmy, oznacza to, że wygrał ktoś inny.
Jak długo potrwają jeszcze niedogodności? - Największe mamy już za sobą. Prosimy o wyrozumiałość przez najbliższe kilka tygodni. Zakładamy jednak, że nie powinny już występować poważniejsze problemy z dostępem do Allegro - zapewnia Szambelan.