http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

300 minut spóźnienia pociągu Warszawa Kraków

Nadesłał Marcin, Tomasz; ga/gazeta.pl
2008-06-28, ostatnia aktualizacja 2008-06-30 12:32

Połączenie Warszawa - Kraków to duma PKP Intercity. Pociągi pokonują tę trasę w dwie godziny, czterdzieści minut. Chyba, że pasażerowie mają pecha. Wczoraj ekspres wyjechał z Warszawy o ósmej wieczorem. W Krakowie był o... piątej rano. Okazało się, że ktoś ukradł przewody trakcji elektrycznej.

Informacje o nerwowej nocy w pociągu przekazali nam internauci.

- Pociąg relacji Warszawa - Kraków Główny , który wyjechał z Warszawy Centralnej o 20:05, i powinien być przed 23:00 w Krakowie od ponad 2,5 godziny stoi w szczerym polu około 50-70 km od Krakowa w okolicach Sędziszowa z powodu uszkodzenia/zerwania trakcji. Pasażerowie nie zostali poinformowani, kiedy nastąpi uruchomienie pociągu, nie zapewniono im dodatkowych posiłków itp... ciekawe co rzecznik PKP ma nt. do powiedzenia ? - napisał na Alert24 internauta Marcin.

- PKP intercity stoi trzecią godzinę 50 minut od Krakowa. Powodem spóźnienia jest awaria trakcji elektrycznej. Pasażerowie w rozmowach mówią o pękniętym kablu, który uderzył w szyby. Było czuć swąd spalenizny. Co się dzieje? Ile spóźnienie jeszcze będzie? Jest już 01.30 - napisał internauta Tomasz.

PKP przeprasza

- Pozostaje mi przeprosić pasażerów - mówi nam rzeczniczka PKP Intercity. Adriana Chibowska relacjonuje, że w okolicach miejscowości Kozłów, na trasie do Krakowa, złodzieje ukradli przewody trakcji elektrycznej. Pociąg Warszawa Kraków musiał czekać na usunięcie awarii. - To był ostatni wieczorny pociąg - nie mieliśmy jak przesadzić pasażerów. Użycie autokarów też nie wchodziło w rachubę, bo pociąg stał w szczerym polu - tłumaczy rzeczniczka PKP Intercity. Pociąg z Warszawy do Krakowa dojechał dopiero o piątej rano. Miał trzysta minut spóźnienia.

Przeczytaj inne informacje z Warszawy



Przeczytaj inne informacje z Krakowa



Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 83 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.