Czytaj o wpadce banku
- Został zablokowany tylko indeks strony, dokumenty nadal są widoczne dla świata.
Google zaindeksowało pierwszą stronę, dzięki temu nadal możemy przeglądać ich bazę, chociażby samemu preparując nazwy dokumentów - pisze nasz czytelnik Andree. LCM dodaje: "To sprawka wyszukiwarki
Google, która automatycznie zindeksowała i zarchiwizowała wszystkie aplikacje".
O poważnej wpadce banku
Pekao S.A. poinformowali wczoraj oburzeni użytkownicy
Alertu24. Pod ogólnie dostępnym adresem internetowym każdy mógł zobaczyć prawie trzy tysiące
CV i listów motywacyjnych nadesłanych do banku za pośrednictwem strony www.zainwestujwprzyszlosc.pl. - Bez trudu można podejrzeć dokumenty nadsyłane przez ludzi z całej Polski - alarmował czytelnik Ginger.
Sprawą zajmie się w poniedziałek
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. - To jeden z największych wycieków do którego doszło w Polsce. Jeśli okaże się, że doszło do złamania prawa, sprawa zostanie skierowana do prokuratury - powiedział Michał Serzycki.