Teoretycznie wpłatomat to czysta wygoda. Pod warunkiem, że działa. O problemach z należącymi do mBanku urządzeniami napisał w swoim blogu fotoreporter Michał Rogala.
Pierwsze podejście - Centrum Handlowe Wileńska - Od 2 tygodni próbuję wpłacić na swoje konto w
mBanku pieniądze. Z założenia nie chcę korzystać z poczty (musiałbym stać dwie godziny w kolejce) albo innych banków (niemałe prowizje) - pisze na
Alert24 Rogal.
- W Warszawie jest 6 wpłatomatów
mBanku, w których teoretycznie bezproblemowo i za darmo można wpłacić sobie środki na konto. Jak już wspomniałem - teoretycznie. W praktyce wpłatomaty tego banku po prostu nie działają. Na ekranie migało radośnie "Out of order". Poszedłem do banku zapytać, kiedy urządzenie będzie działać. Konsultant
mBanku burczał coś pod nosem, i przegonił mnie machnięciem ręki. Jak muchę - irytuje się internauta.
Próba numer dwa... - Kilka dni później podjąłem kolejną próbę wpłacenia pieniędzy w tym samym miejscu. Komunikat na wyświetlaczu wpłatomatu był ten sam, zmienił się tylko konsultant. Miła brunetka z przepraszającym uśmiechem powiedziała mi, że wpłatomat jest przepełniony i nie wie, kiedy ktoś z firmy przyjedzie po pieniądze - opisuje sytuację Rogal.
... i trzy - Wybrałem w końcu inny wpłatomat. Tym razem pojechałem do Centrum Finansowego mBank na ul. Grzybowską 12. Tu także była awaria. Pracownik rozłożył ręce i stwierdził, że jedyne, co może zrobić, to podać mi adres innej placówki - irytuje się internauta.
Rogal postanowił podjąć kolejną próbę wpłacenia pieniędzy. Tym razem się do tego przygotował. Wcześniej sprawdził dostępność wpłatomatów w internecie. Zrobił to o 3 rano, żeby mieć pewność, że urządzenia będą na pewno działać. O godz. 8 wybrał się na ul. Senatorską i ...
Po raz czwarty "Out of order" - Po włożeniu karty wpłatomat poinformował mnie o awarii kasety z pieniędzmi i odmówił współpracy. Musząc koniecznie wpłacić owe nieszczęsne pieniądze, pojechałem jeszcze raz na ul. Grzybowską. Jak nietrudno się było domyślić, i tutaj jeszcze raz pojawia się znajome "Out of Order". Nigdy nie przypuszczałem, że będę publicznie piętnował bank który zawsze był dla mnie symbolem wygody i dobrego podejścia do klienta. O ile zarządzanie pieniędzmi wirtualnie wychodzi im nieźle, to w obliczu zwykłych, papierowych pieniędzy ich działalność kończy się żenadą. Ktoś w księgowości poskąpił funduszy i wpłatomaty wzięli jakieś z odzysku. Podsumowując: na 5 podejść w ciągu 2 tygodni, 5 razy wpłatomaty były nieczynne. A przypomnę, że w całej Warszawie jest ich 6 - podsumowuje internauta.
Zapytaliśmy rzeczniczkę baku o powód tych dziwnych zbiegów okoliczności. Czekamy na odpowiedź.
Alert24 interweniował: Matka z dzieckiem w szpitalu? Przecież to nie hotel
Na Allegro kupisz nazistowską flagę