http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Internauci Alertu24 i Wyhacza.pl apelują: Nie kupujcie przez portal ulubiony.pl!

Nadesłał Tomek, wow/wyhacz
2008-07-24, ostatnia aktualizacja 2008-07-24 19:48

Strona główna sklepu ulubiony.pl
Strona główna sklepu ulubiony.pl
ulubiony.pl

Pewnie z 80% internetowych sklepów działa (lub przynajmniej stara się działać) bez zarzutu. Dzięki naszym czytelnikom wypatrzyliśmy jednak czarną owcę - wyłudzający pieniądze pasaż ulubiony.pl.

Tomek kupił w sklepie ulubiony.pl 3 produkty: drukarkę, mysz i torbę do laptopa. Za wszystkie produkty zapłacił firmie w dniu zamówienia. Już tydzień czeka na informację ze sklepu, co się dzieje z jego towarem. Sklep milczy, i nie odpowiada na emaile Tomka.

- Zapłaciłem za towar, który być może nie istnieje albo w najlepszym wypadku istnieje tylko w moim zamówieniu - pisze na wyhacz.pl Tomek. - Zamówienie ma dopiero tydzień, więc ktoś powie, że jestem w gorącej wodzie kąpany, ale czytając te wszystkie opinie [umieszczone w sieci - przyp. red.], i sprawdzając ich prawdziwość nabieram pewności, że zostałem nabity w butelkę - denerwuje się internauta.

Według Tomka procedura kupienia towaru przez stronę www.ulubiony.pl wyglądała tak:

- sklep oferuje super niskie ceny,

- szybko i sprawnie komunikują się z klientem przez email, gdy ktoś chce złożyć zamówienie,

- zapewniają, że wszystkie towary są dostępne od zaraz,

- chwalą się szybkim czasem realizacji zamówienia oraz tym, że zawsze szybko informują klienta, że pieniądze zostały zaksięgowane, a oni wysłali już towar,

- jednak, gdy status zamówienia zmieni się z "przyjęte do realizacji" na "zapłacono" kontakt z firmą się urywa, a firma usunęła numery telefonów ze swojej strony internetowej.

Zamówienie Tomka po tygodniu miało nadal status zamówienia "przyjęte do realizacji".

Tomek, który stracił 900 złotych, dodał:

- Dzwoniłem do kilku osób, które podają swoje telefony w opiniach o sklepie, aby uwiarygodnić to co piszą, i rzeczywiście są tacy, którzy czekają 2 miesiące na towar i nic. Są tacy, którzy złożyli już zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa - wyjaśnia Tomek.

Raptem kilka godzin po otrzymaniu wiadomości od pana Tomka, portal Alert24 otrzymał kolejnego emaila w tej sprawie! Napisała do nich Magda.

- Internetowy sklep www.ulubiony.pl wyłudza pieniądze! Za dokonane zamówienie należy dokonać przedpłaty. I na tym koniec. Ani zwrotu pieniędzy ani towaru. Internet jest pełen wpisów na forach od pokrzywdzonych ludzi. A sklep nadal działa. I to bardzo skutecznie. Siedziba sklepu mieści się w Warszawie , numery telefonów zostały usunięte ze strony, na emaile firma nie odpowiada - denerwuje się internautka.

Internauci na forach internetowych apelują - NIE RÓBCIE ZAKUPÓW W TYM SKLEPIE, przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy.

A my przestrzegamy: przed wpłaceniem pieniędzy na konta firm internetowych, sprawdzajcie opinie na ich temat czytając opinie internautów (np. w porównywarkach cen).

Alert interweniował:

Jak Komputronik ''załatwia'' reklamację



Roleta sklepowa spadła klientowi na głowę: nikt mu nie pomógł



Wojna polsko-turecka pod flagą biało-czerwoną



Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.