http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Policjant do studenta: Rozbieraj się!

Michał Kopiński
2008-09-04, ostatnia aktualizacja 2008-09-05 10:41

- Rozbieraj się, do naga! - usłyszał we wtorek wieczorem student politechniki od policjanta. 21-latek miał się rozebrać w otwartym radiowozie, bo mundurowy i jego koledzy stwierdzili, że chłopak "wyglądał podejrzanie"

Krzysztof Kubiak: Policjanci zachowywali się skandalicznie
Fot. Tomasz Kamiński / AG
Krzysztof Kubiak: Policjanci zachowywali się skandalicznie
Krzysztof Kubiak ma 21 lat i studiuje na trzecim roku Politechniki Poznańskiej. Nigdy nie miał żadnych problemów z prawem. Studiuje, uprawia sport, zarabia na swoje utrzymanie i udziela się społecznie. Kubiak mieszka na stancji razem z młodszym kolegą - obaj pochodzą z Międzychodu. Kolega - Jakub - ma 17 lat i chodzi do jednego z poznańskich liceów.

We wtorek wieczorem, ok. godz. 19, Kubiak przerwał naukę do egzaminu i razem ze współlokatorem wyszedł do sklepu. Kiedy przechodzili przez skrzyżowanie ulic Czerniejewskiej i Swarzędzkiej, zauważyli policyjną furgonetkę. Nagle radiowóz zatrzymał się, po czym wyskoczyło z niego pięciu młodych, umundurowanych policjantów. - Proszę stanąć, wyciągnąć wszystko z kieszeni! - to pierwsze słowa, które usłyszeli Kubiak z kolegą.

- Byliśmy totalnie zszokowani - opowiada student. - Szliśmy sobie najnormalniej w świecie, a tu pięciu policjantów. Nie mieliśmy pojęcia, o co im chodzi. W dodatku żaden z nich nie podał stopnia ani nazwiska. Nie mówiąc już o powodzie tej dziwnej kontroli.

Policjanci nic w kieszeniach nie znaleźli. To im jednak nie wystarczyło. - Wtedy zrobili coś naprawdę skandalicznego - mówi Kubiak. - Jeden z nich zaprosił mnie do środka radiowozu. I kazał mi się rozebrać do naga. Jak tłumaczył, w celu przeprowadzenia dalszego przeszukania. Tego już naprawdę było za wiele! Radiowóz miał okna, w dodatku policjant nawet nie zamknął drzwi. Na całe zamieszanie gapili się przechodnie i ludzie z okien budynków. Powiedziałem, bardzo zdecydowanie, że nic z tego. Że jeżeli naprawdę mam się rozebrać, co byłoby grubą przesadą, to żądam odwiezienia mnie na komisariat. Dodałem, że kiedy mnie przeszukają i nic nie znajdą, to będę się domagał oficjalnych przeprosin. Wtedy wiedziałem już, że szukali narkotyków. A my nigdy w życiu nie mieliśmy takich rzeczy w rękach.

Policjant zwątpił. - Przez kilka minut prowadziliśmy dość ostrą rozmowę. Nagle policyjne radio podało, że na pobliskich działkach wybuchła jakaś awantura - opowiada student. - Wtedy policjanci rzucili do nas: "Macie szczęście, udało się wam!". I odjechali. Staliśmy tam jak wryci. Byliśmy w szoku.

Kiedy Kubiak wrócił do mieszkania, sprawdził w przepisach, jak powinna wyglądać policyjna interwencja. - Według odpowiedniego rozporządzenia, policjant powinien się przedstawić nazwiskiem i stopniem oraz podać przyczynę podjęcia czynności służbowej. O żądaniu rozbierania się w otwartym radiowozie nie ma sensu rozmawiać, to skandal - mówi student.

Wczoraj Kubiak wysłał do komendanta miejskiego policji oficjalną skargę na zachowanie funkcjonariuszy. Zażądał wyjaśnień. - Nie może być tak, że policjanci zachowują się jak bohaterowie seriali - mówi.

- Taka skarga faktycznie do nas wpłynęła - mówi Zbigniew Paszkiewicz, rzecznik prasowy komendy miejskiej policji. - Zajmie się nią sekcja kontroli. Kontrolerzy ustalą, czy zarzuty opisane w skardze są, czy nie są zasadne.

Paszkiewicz nie chce rozmawiać o sytuacji z wtorku do czasu dokładnego wyjaśnienia sprawy. Przyznaje, że podczas każdej interwencji policjant musi się przedstawić i podać jej przyczynę. - A jeżeli ma uzasadnione podejrzenia, może przeprowadzić kontrolę osobistą - mówi.

- Łącznie z żądaniem rozebrania się w radiowozie? - pytamy.

- Nie chcę mówić o konkretnym zdarzeniu. Faktem jest jednak, że mając uzasadnione podejrzenie, policjant może przeprowadzić przeszukanie - zakończył Paszkiewicz.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 217 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Jak policjanci studentów legitymowali 1den 04.09.08, 21:46

    To co wyczyniają nasi stróże prawa jest po prostu żenujące. Wiele razysłyszałem o podobnych (identycznych) sytuacjach od znajomych. Sam równieżmiałem nieprzyjemnosc trafic na podobnych »

  • Jak policjanci studentów legitymowali emerytus 05.09.08, 02:58

    Zyje w kraju gdzie sady sa niezalezne od polityki i policji.Po takim zadaniu jeszcze przy swiadku rozebralbym sie z predkosciaswiatla.Szkode na psychice wyliczylbym circa na 100 tys dolarow »

  • Jak policjanci studentów legitymowali zalobanarodowa 05.09.08, 08:03

    Jakie narkotyki? Po prostu miał na ciebie ochote, tu i teraz a nie na komisariacie.»

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.