Agnieszka Konior, 21-letnia studentka filologii polskiej i czeskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, to druga polska ofiara sierpniowej katastrofy kolejowej. O śmierci dziewczyny poinformował
Alert24 jeden z jej sąsiadów, który usłyszał w kościele, że odbędzie się za nią msza.
Nabożeństwo żałobne odbędzie się we wtorek w kościele w Sułkowicach-Łęgu k. Andrychowa, rodzinnej miejscowości dziewczyny.
Specjalny raport o katastrofie polskiego pociągu w Czechach Po wypadku przeszła operację czaszki, potem trafiła do szpitala w Krakowie. Konsul w Ostrawie nie zna szczegółów. Wie tylko, że w czeskim szpitalu jest jeszcze jeden poszkodowany mężczyzna z Polski.
PKP Intercity, które od pierwszego dnia po katastrofie obiecywało rodzinom ofiar pomoc, nie udziela na temat poszkodowanych żadnych informacji. Podobnie krakowska klinika.
W wypadku zginęła inna Polka - Lidia Litwin, studentka bohemistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dziewczyna spędzała wakacje na Morawach. Zwiedzała Ostrawę i tam wsiadła do pociągu do Pragi.
Do wypadku doszło 8 sierpnia. Kilkanaście minut po odjeździe pędzący 140 km na godz. pociąg uderzył w remontowany wiadukt pod miejscowością Studenka. Tu przed wypadkiem maszynista zdążył włączyć hamulec bezpieczeństwa. Lokomotywa zwolniła tylko o 10 km. - To działo się tak szybko. Nie miałem szans zatrzymać całego składu - opowiadał później maszynista. Przeżył katastrofę, bo zdążył schować się do maszynowni.
Zginęło osiem osób, blisko 70 zostało rannych. Były to głównie osoby, które podróżowały w pierwszych, wykolejonych wagonach.