Cała afera z wymianą starych skrzynek pocztowych na nowe to wymóg Unii. Chodzi o to, aby ograniczyć monopol Poczty Polskiej. Z większych mogą korzystać inni dostawcy przesyłek. Euroskrzynki różnią się od dotychczasowych przede wszystkim rozmiarem. Dzięki tej różnicy każdy operator pocztowy czy kurier - a nie, jak do tej pory tylko Poczta Polska - będzie mógł korzystać ze skrzynek. Za wymianę skrzynek odpowiedzialni są właściciele nieruchomości i to oni zamawiają euroskrzynki od, ich zdaniem, najlepszej firmy.
Pomysł dobry, jednak z wykonaniem bywa różnie.
Ładne, nie zawsze znaczy dobre, ani bezpieczne Napisał do nas mieszkaniec bloku przy ul. Bartoszewicza 3 w Warszawie. Nie spodobał mu się sposób wymiany starych skrzynek na nowe oraz to, w którym miejscu je zamieszczono.
- To, w jaki sposób wymieniono skrytki, woła o pomstę do nieba - napisał pan Darek. - Stare skrzynki zostały zdemontowane i pozostawione bez zabezpieczeń na podłodze, a tymczasem w wielu skrytkach znajdowały się nieodebrane przesyłki. Nikt nie wpadł na to, by owe listy dla bezpieczeństwa przełożyć do nowych skrzynek. Na dodatek jeszcze tego samego dnia numeracja części skrytek przestała być czytelna - cyfry rozmyły się - denerwuje się internauta.
- Osoba postronna nie ma do tego prawa - powiedział w rozmowie z Alertem24 Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej. - O wymianie skrzynek zarządca nieruchomości powinien powiadomić Pocztę Polską, ponieważ to ona jest właścicielem starych skrzynek pocztowych. Przy wymianie powinien być obecny listonosz, ponieważ tylko on ma uprawnienia do wyjęcia listów ze skrzynek. Administrator budynku powinien wcześniej o wymianie powiadomić mieszkańców bloku, żeby ci mieli czas na wyjęcie korespondencji - wyjaśnia rzecznik.
Mieszkańcy bloku do tej pory nie otrzymali kluczy do swoich skrytek, a w niektórych już pojawiły się listy.
- Ale to nie problem - pisze pan Darek. - Drzwiczki skrytek są takie, że w ciągu kilku sekund wyciągnąłem przez nie nową korespondencję. Na szczęście nie była to np. nowa karta kredytowa z banku ani inne poufne dane - wyjaśnia czytelnik.
- W przepisie dotyczącym wymiany skrytek, Minister Infrastruktury ściśle określił jakiej wielkości mają być wloty do skrzynek oraz same skrytki i tego trzeba się trzymać - wyjaśnia Strzałkowski.
Jeśli okaże się, że któremuś z mieszkańców w czasie wymiany skrzynek zaginie list, może on zgłosić sprawę na policję, a ta wyjaśni, kto dopuścił się zaniedbań.
Porządnie się nagimnastykujesz nim wyciągniesz list Internauta wścieka się także na miejsce, w którym zostały zamontowane skrytki.
- Euroskrzynki zamontowano zupełnie bez sensu, naśladując pierwotne umiejscowienie starych. W efekcie dwa bloki skrytek wiszą na rozsądnej wysokości, natomiast dolne skrytki znajdują się raptem kilkanaście centymetrów nad schodami. Ciekawe, czy istnieją jakieś normy regulujące tę kwestię? - pisze pan Darek.
- Niestety nie - przyznaje rzecznik. - W przepisie możemy przeczytać jedynie, że skrzynki nie mogą być wystawione na działanie warunków atmosferycznych - dlatego trzeba montować je wewnątrz budynków. Nowe skrytki są dużo większe od starych, dlatego miejsce ich umieszczenia wyznacza administrator według własnego uznania.
Zagłosuj na stronę www.alert24.pl w konkursie Webstarfestival!