Policja zatrzymała prezesa firmy Upward i dwójkę pracowników - mówi portalowi Gazeta.pl Ewelina Gromek-Oćwieja, rzeczniczka Komendy Policji Warszawa Zachód. Zabezpieczona została dokumentacja firmy, sprzęt elektroniczny - telewizory i odtwarzacze DVD oraz
samochód osobowy marki mercedes. Policja wnioskowała o areszt dla prezesa Michała B., ale prokuratura zdecydowała, że wystarczy poręczenie majątkowe i dozór policji. W czasie zatrzymywania w firmie było kilkadziesiąt poszkodowanych osób, które przyjechały z całego kraju - potwierdza doniesienia czytelniczki
Alertu24, Ewelina Gromek-Oćwieja.
O firmie OskarMedia
pisaliśmy już tydzień temu.
Najazd klientów na firmę W dniu zatrzymania prezesa, czyli 11 grudnia, nastąpił istny najazd oszukanych klientów na firmę. Było tam około 30 osób - pisze Renata. Ale prezesa nie było. W końcu wkurzonym klientom udało się porozmawiać z prezesem telefonicznie. Tłumaczył, że konto bankowe zablokowała mu prokuratura (z powodu doniesień pokrzywdzonych), nie ma dostępu do kasy, jest w prokuraturze, żeby wyjaśnić sprawę więc nie może do nas przyjechać, ale będzie o 16.00 - relacjonuje Renata. I dalej donosi: Dzwoniąc do prokuratury w Pruszkowie dowiedzieliśmy się, że sprawę znają, ale jeszcze się nią nie zajęli i, że na pewno nie przebywa u nich prezes.
Prezes zjawił się punktualnie o 16.00. Młodzienic ten (w
gimnazjum mógłby uchodzić za przerośniętego o 1 rok) powtórzył jeszcze raz, że ma zablokowane konto, ale na pewno odda pieniądze w środę - pisze Renata. Rzeczniczka policji o wieku prezesa: Michał B. ma 19 lat.
- Kiedy prezes uznał, że nie ma nam nic więcej do powiedzenia i chciał nas opuścić, uznaliśmy, że jest to niegrzecznie z jego strony i nie daliśmy mu dotknąć klamki. Wtedy on zadzwonił po policję - relacjonuje Renata.
I przyjazd policji skończył się zatrzymaniem prezesa i jego dwojga pracowników.
Tysiące oszukanych Ile osób oszukał prezes Michał B.? Renata pisze: - zgodnie z informacjami osób, które miały kontakt z pracownikami biura oraz zgłaszały sprawę na policję, poszkodowanych jest około 5000 osób! Policja jest bardziej powściągliwa. Szacuje liczbę poszkodowanych na tysiąc, dwa. Ale ile jest takich osób, na razie nie wie nikt.
Policja prosi poszkodowanych o zgłaszanie się. Nie trzeba jeździć do Warszawy. Zgłosić, że zostało się oszukanym przez firmę OskarMedia, można w najbliższym miejsca zamieszkania komisariacie policji - mówi Ewelina Gromek-Oćwieja. By sprawa trafiła tam gdzie trzeba, należy dodać, że postępowanie prowadzi Komenda Powiatowa Policji Warszawa Zachód.