http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Najpierw groził tasakiem, potem uciekał

Nadesłał na Alert24 Jacek Cavour
2008-12-25, ostatnia aktualizacja 2008-12-25 15:19

Obywatel Czech w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził innej osobie tasakiem.
Obywatel Czech w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził innej osobie tasakiem.
Fot. Jacek Cavour/ zdjęcie przysłane na Alert24

Wszystkie radiowozy, które były w służbie, brały udział w pościgu ulicami Opola i okolicznymi wioskami za obywatelem Czech, który w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził innej osobie tasakiem.

Obywatel Czech w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził innej osobie tasakiem
Fot. Jacek Cavour/ zdjęcie przysłane na Alert24
Obywatel Czech w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził...
Obywatel Czech w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził innej osobie tasakiem
Fot. Jacek Cavour/ zdjęcie przysłane na Alert24
Obywatel Czech w wigilijne popołudnie na jednej ze stacji benzynowych groził...
- Zgłoszenie o takim zajściu otrzymaliśmy od jednego ze świadków zdarzenia - informuje nadkom. Maciej Milewski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Mimo, że na miejsce natychmiast wysłano policyjne patrole, podejrzany mężczyzna zdążył odjechać. Wtedy zarządzono poszukiwania na terenie całego miasta. Po kilkunastu minutach pojazd, którym poruszał się mężczyzna, udało się namierzyć. Mimo poleceń funkcjonariuszy, kierowca nie chciał się jednak zatrzymać. Uciekał obwodnicą Opola, potem po okolicznych wioskach. W miejscowości Karczów zawrócił i zaczął jechać w stronę Opola. Po drodze wyrzucił z samochodu futerał z tasaka - W trakcie pościgu doszło do próby zepchnięcia radiowozu z drogi - mówi rzecznik.

Mężczyzna dojeżdżający do ronda przy markecie Makro utknął w korku i nie mógł kontynuować ucieczki. Policjanci wyciągnęli wtedy mężczyznę z pojazdu i już po chwili leżał na ziemi skuty kajdankami. Trafił na policyjny dołek. W samochodzie policjanci znaleźli tasak. - Prowadzimy czynności, które pozwolą szczegółowo ustalić co tak naprawdę się stało, jednak póki co jest za wcześnie by o tym mówić - tłumaczy nadkom. Milewski.

Wiesz więcej? Poinformuj Alert24

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 1
  • 30 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Pieprzyć Pepiczka! polak_maly123 26.12.08, 01:00

    Trzeba było Go od razu zastrzelić! Polska to przecież praworządny kraj. xD»

  • Najpierw groził tasakiem, potem uciekał ziarenko1.1 26.12.08, 12:13

    Są święta tyle dobrych rzeczy się dzieje w Polsce . a to Gó... wymiotne nawet w swieta pluje .ma stworzyc w Polsce obraz Polaka jako zacofanego głupiegoniedorozwoja .dośc tego żeby 1% »

  • Re: Najpierw groził tasakiem, potem uciekał psychcio 26.12.08, 12:51

    Kolejność uważam za prawidłową!Ja też najpierw grożę, a potem uciekam [zwykle przed żoną]:D»

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.