Pan Maciej mieszka w Krakowie przy ul. Brodowicza. - Zauważyłem ostatnio bardzo brzydką praktykę stosowaną przez Pocztę Polską. Jestem dość aktywnym "allegrowiczem" pracującym i przebywającym większość czasu w domu. Otóż każdy cięższy list polecony oraz większość poleconych normalnych rozmiarów nie jest dostarczana bezpośrednio do mojego domu. Jedyne, co robi listonosz, to zostawia awizo i ucieka - napisał na
Alert24. O podobnych sprawach pisaliśmy
niejednokrotnie .
- Zauważyłem, że listonosz w ogóle nie nosi ze sobą paczek, tylko prawdopodobnie zostawia je na poczcie. Pewnie tak się dzieje, jeśli ilość paczek, które mają roznieść jest zbyt duża lub kiedy poczta nie dysponuje samochodem Nie sądzę, żeby była to praktyka stosowana tylko przez tego jednego, który chodzi w mojej dzielnicy - pisze pan Maciej.
Alert24 jest dla ludzi. Pisz o tym, co dla Ciebie ważne
Czuję się oszukany
- Leży przede mną awizo, które wyciągnąłem ze swojej skrzynki tuż po wizycie listonosza (który do drzwi oczywiście nie zapukał). Widnieje na niej informacja, że listonosz rzekomo "nie zastał osoby upoważnionej", co jest zwyczajnym, bezczelnym kłamstwem. Nie dość bowiem, że awizo zostało pozostawione bez podjęcia próby pozostawienia paczki (której listonosz po prostu nie miał przy sobie), to jeszcze widnieje na nim nieprawdziwa data, sugerująca wyjątkowo pilną pracę listonosza - złości się Alertowicz - W mojej opinii jest to oszukiwanie klientów Poczty Polskiej, którzy korzystając z jej usług mają zagwarantowane dostarczenie listu/paczki na adres podany na przesyłce, a nie do najbliższej poczty!
Michał Dziewulski, rzecznik Poczty-Polskiej tłumaczy, że listonosze nie noszą wszystkich paczek. Na poczcie zostają te, które ważą więcej niż 2 kg, nie mieszczą się w skrzynce lub są obciążone należnościami celnymi. Czyli po ludzku - listonosz nie przyniesie nam przesyłki, która jest warta 3 tys. zł, nawet jeśli jest lekka jak piórko.
Przepisy mówią jasno, "w przypadku stwierdzenia nieobecności adresata lub innych osób uprawnionych do odbioru przesyłki rejestrowanej (np. list polecony) lub przekazu pocztowego listonosz pozostawia w skrzynce zawiadomienie o próbie doręczenia wraz z informacją o miejscu i terminie odbioru".
Jesteś niezadowolony? Skarż się
Wszyscy, którzy uważają, że listonosz jest nieuczciwy, mogą zgłosić reklamację. Albo na najbliższym urzędzie pocztowym albo drogą elektroniczną. Poczta ma specjalnych kontrolerów, którzy mogą zapukać do naszych drzwi i zapytać, czy faktycznie w dniu zostawienia awizo nie było nas w domu. - Praca listonosza, jeżeli istnieją jakieś przesłanki, jest szczegółowo sprawdzana. Najważniejsze są sygnały od klientów, które pozwalają wyeliminować ewentualne nieprawidłowości - Michał Dziewulski z dyrekcji generalnej Poczty Polskiej.
Miałeś podobną sytuację? Zapraszamy do dyskusji na forum