http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Gazeta.pl > Alert24 >  Informacje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Alert24

W sklepach nadal kupisz skażone pasztety "Profi"

Nadesłała Marta; am/Alert24
2009-01-16, ostatnia aktualizacja 2009-01-16 19:33

Wyszukiwarka skażonych serii pasztetów. Dzięki niej sprawdzimy czy kupiony przez nas pasztet należy do którejś z nich.
Wyszukiwarka skażonych serii pasztetów. Dzięki niej sprawdzimy czy kupiony przez nas pasztet należy do którejś z nich.
Fot. Za www.profi.com.pl

Ostatni komunikat prasowy Głównego Lekarza Weterynarii odnośnie skażonych pasztetów firmy "Profi" został opublikowany 23 grudnia 2008 r. z jednoczesnym nakazem wycofania skażonych partii ze sklepów. Nasza czytelniczka 14 stycznia bez problemu nabyła pasztet w dwóch warszawskich sklepach.

Komunikat Głównego Inspektora Weterynarii opublikowany na stronie Ministerstwa Rolnictwa
Fot. Za minrol.gov.pl
Komunikat Głównego Inspektora Weterynarii opublikowany na stronie Ministerstwa...
Pasztet pomidorowy firmy
Fot. Marta/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Pasztet pomidorowy firmy "Profi" nadal można kupić w Carrefourze
Komunikat prasowy Głównego Inspektora Weterynarii odnośnie pasztetów
Fot. Marta/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Komunikat prasowy Głównego Inspektora Weterynarii odnośnie pasztetów "Profi"...
Pani Marta zauważyła komunikat prasowy Głównego Lekarza Weterynarii dotyczący skażonych pasztetów zawieszony... na słupie oświetleniowym drogę tuż przy przystanku Sielce w Warszawie.

- Dość dziwne miejsce, jak na umieszczenie tak ważnego komunikatu - napisała na Alert24 pani Marta. Pewnie komunikat uszedłby jej uwadze, gdyby nie dopiska pod spodem "A Tesco sprzedaje dalej".

Pani Marta postanowiła to sprawdzić i w środę udała się do dwóch sklepów przy ul. Czerskiej - Tesco oraz Carrefour.

- Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam, że na półkach jakby nigdy nic leżą pasztety firmy "Profi", które miałby być dawno wycofane ze sklepów - tłumaczy pani Marta i dodaje: - W sklepach nie było wywieszonej żadnej informacji o skażonej partii pasztetów i ostrzeżeniu przed ich zakupem. Kasjerka, która mnie obsługiwała słowem nie wspomniała, że pasztet może zawierać niebezpieczne dioksyny.

Pasztety zakupione przez naszą czytelniczkę mieszczą się w tym przedziale, ponieważ data terminu ważności przypada na 8 grudnia 2010 oraz 1 października 2010. W komunikacie Głównego Lekarza Weterynarii wyraźnie jest zaznaczone, że wycofane z rynku mają zostać wyprodukowane między październikiem a listopadem 2008 roku, a ich przydatność do spożycia to grudzień 2010.

13 stycznia firma "Profi" zamieściła komunikat w "Gazecie Wyborczej" oraz w dzienniku "Polska The Times", w którym informuje swoich klientów o uruchomieniu specjalnej strony internetowej.

- Każdy, kto ma wątpliwości co do bezpieczeństwa pasztetów, może teraz bezpłatnie skonsultować się z naszymi ekspertami. Są dostępni pod bezpłatnym numerem 0-800 703 033. Odpowiedzą na wszystkie pytania od poniedziałku do piątku od 7 do 22. - oznajmił w komunikacie Jerzy Koszarny, prezes zarządu Profi SA.

Sprawdziliśmy - infolinia działa. Wystarczy podać serie produkcji i uzyskamy informację o tym, czy możemy delektować się pasztetem czy nie.

Firma uruchomiła także na swojej stronie internetowej specjalny weryfikator. Po wpisaniu do tabelki daty ważności i numeru seryjnego wyświetli się nam komunikat o tym, czy nasz pasztet pochodzi ze skażonej partii.

Do tej pory firma "Profi" usunęła ze sklepów w całej Polsce ok. 70 proc. swoich produktów i nadal kontynuuje ich usuwanie ze sklepowych półek. Służby sanitarne wstrzymały obrót partią pasztetów "Profi" w grudniu ubiegłego roku, kiedy okazało się, że poziom zawartych w nich dioksyn przekracza dopuszczalne normy. Pasztety trafiły do sklepów i hurtowni w 12 województwach, m.in. w woj. śląskim.

- Udało się nam wycofać ze sklepów znaczną część partii pasztetów, która zawierała mięso z Irlandii. To ogromna operacja, kilkadziesiąt tysięcy sklepów w całej Polsce. Na bieżąco weryfikujemy, czy nasi partnerzy - handlowcy - odpowiedzialni wobec swoich klientów zdjęli z półek właściwe opakowania - tłumaczy prezes zarządu.

Afera ze skażonym dioksynami mięsem sprowadzanym z Irlandii, z którego korzystała także firma "Profi", wybuchła w grudniu ubiegłego roku. Dioksyny w mięsie wykryto w Irlandii podczas rutynowego badania. Wieprzowinę wycofano ze sklepów. Przyczyną skażenia niebezpiecznymi dla zdrowa substancjami była zatruta pasza. Do Polski z Irlandii trafiło ok. 700 kg wieprzowiny, głównie w postaci wątroby i boczku.

Od trzech dni próbujemy wyjaśnić, dlaczego ogłoszenie Głównego Lekarza Weterynarii wisiało na słupie oświetleniowym. Okazało się jednak, że do poniedziałku Główny Lekarz Weterynarii jest nieuchwytny, ponieważ przebywa za granicą. W Ministerstwie Rolnictwa powiedziano nam, że oni o miejscu zawieszenia komunikatu nic nie wiedzą.

- W tej sprawie proszę kontaktować się z Głównym Lekarzem Weterynarii. Tylko on wie, czy do rozmieszczenia komunikatu została wynajęta firma zewnętrzna, czy też ktoś sam wydrukował to ogłoszenie z internetu i przywiesił w tak nietypowym miejscu - powiedział Dariusz Mamiński, radca ministra.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • Re: W sklepach nadal kupisz skażone pasztety "Pro labeo 17.01.09, 17:36

    ... ale to u nas normalne, takich produktów można spotkać setki. Niestety naetykiecie można napisać dowolną nazwę i jeśli ktoś się nie wczyta i nieprzeanalizuje składu to kupi np. "łososia w»