http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Do Bristolu raczej się nie wybieraj samolotem

Łukasz, dżek/Alert24
2009-02-06, ostatnia aktualizacja 2009-02-06 08:47

Komunikacyjnego paraliżu na Wyspach ciąg dalszy. Ograniczona do minimum praca lotnisk daje się we znaki nie tylko brytyjskim turystom. Trudno dolecieć, bo największe lotniska nie są w stanie przyjąć samolotów. M.in. z Polski. Samoloty lądują tam, gdzie się da. Do miast pasażerowie dojeżdżają komunikacją zastępczą. Ale i z tym są problemy.

Dzielnica Brislington w Bristolu
Fot. Krzysztof Puciaty/ zdjęcie przysłane na Alert24
Dzielnica Brislington w Bristolu
Na Alert24 o locie do Bristolu napisał pan Łukasz - Samolot leciał z Poznania. Nad Bristolem pilot powiedział, że pogoda jest bardzo zła, ale poczeka 15-20 minut i zobaczy, czy da radę wylądować - pisze Alertowicz - Po ok. 15 min. oznajmił, że niestety musimy lądować w East Midlands - 20min. drogi. Tam było ok. Po godzinie podstawiono trzy autobusy do Bristolu. Po 2. godz. dojechaliśmy na Bristol Airport, ale trzeci autobus ugrzązł niedaleko lotniska - nie mógł podjechać pod górkę. Niektórzy musieli się nieźle namęczyć, żeby dotaszczyć torby na kólkach. Niełatwo się je prowadzi po śniegu. Ludzie szli na piechotę ok. 2-3 km. Pogoda w Bristolu jest faktycznie tragiczna. 99.9 proc. samochodów ślizga się na utwardzonym śniegu. Ludzie nie potrafią jeździć w takich warunkach - pisze pan Łukasz. Wiesz więcej? Poinformuj Alert24

Od poniedziałku Wyspy Brytyjskie borykają się z opadami śniegu, który skutecznie komplikuje życie Brytyjczykom. Nie działają szkoły, komunikacja miejska, są problemy z podróżowaniem koleją, ruch na lotniskach jest uzależniony od tego, kiedy (i na jak długo) uda się odśnieżyć pasy startowe.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.