- W poniedziałek jechałem z Warszawy do Kołobrzegu pociągiem TLK Pobrzeże. Zarezerwowałem miejsce w wagonie ''bezprzedziałowym'', jedynym czystym i w miarę nowym w całym składzie, niestety okazało się, że zamiast "bezprzedziałówki" jest podstawiony zwykły, stary i brudny wagon - napisał na
Alert24 internauta krzy.
Czytelnik zapewnia nas, że sytuacja ta nie zdarza się po raz pierwszy. - Rozmawiałem z konduktorem, który twierdzi, że trwa to już 1,5 miesiąca. Panie w kasach uparcie twierdzą, że wagony ''bezprzedziałowe'' jednak jeżdżą... Być może teraz nie jest sezon, ale wyobrażam sobie jaki problem będzie, jeżeli ktoś postanowi zabrać
rower. Wagony ''bezprzedziałowe'' mają specjalne stojaki, a w zwykłym wagonie... może za okno, albo do toalety... - irytuje się nasz czytelnik.
Inny Alertowicz dorzuca swoje trzy grosze: - Też miałem wątpliwą przyjemność jechać w poniedziałek tym wagonem. Potwierdzam relację internauty "Krzy". Identyczna sytuacja wydarzyła się 13 stycznia. Na wysłany wtedy w tej sprawie e-mail do PKP Intercity nigdy nie dostałem odpowiedzi - napisał na
Alert24. Dodał też zdjęcia na dowód "czystości" wagonu, ale sprawę zostawił już bez komentarza.
Wagon jest w naprawie - Wagon bezprzedziałowy kursujący w składzie pociągu TLK Pobrzeże został skierowany na naprawę rewizyjną w związku z czym, zastępuje go wagon przedziałowy tej samej klasy - powiedziała Beata Czemerajda z zespołu prasowego Intercity. - Obecnie Spółka w większości posiada wagony przedziałowe, co powoduje trudniejszą ich zastępowalność. Jeżeli tylko będzie możliwe ponowne włączenie wagonu do składu zostanie to niezwłocznie uczynione - dodaje.
Po naszej interwencji rzeczniczka obiecała, że Intercity prześle stosowny komunikat do kas biletowych.
Przeczytaj także: ''Pasażerowie brodzą w błocie. PKP: wiemy, za rok będzie remont