W minioną niedzielę osoby
zbierające podpisy na Zbigniewa Ziobrę agitowały pod kościołem w Kielcach. Po tym tekście dostaliśmy na
Alert24 informacje o tym, że zbierający podpisy na listach poparcia dla kandydatów do europarlamentu pojawili się także w Warszawie.
Entliczek, pentliczek, pisowski stoliczek Jedna z Alertowiczek ze stolicy dorzuca kamyczek do ogródka - Sprawa nie jest odosobniona. Nie dalej jak w ubiegłą niedzielę,
przed kościołem Bł. Ładysława z Goleniowa na warszawskim Natolinie stał stoliczek z parasolem PiS, a przy nim para starszych ludzi. Nie wiem, czy zbierali podpisy na Ziobrę, czy na kogoś innego. Faktem pozostaje, że agitowali - napisała na
Alert24 novinka.
Kto pod parasolem, ten podpisy zbiera Po tym zgłoszeniu kolejne osoby informowały nas o niedzielnych akcjach partii - Ochotczanka:
kościół NMP przy ul. Opaczewskiej na Ochocie w niedzielę 19 kwietnia również otoczony był działaczami PiS. - Duży parasol z logo PiS, tuż przy nim stoliczek, przy którym starsi ludzie składają podpisy. Nikogo to nie dziwi. Nie ma takiej możliwości, by księża o tym nie wiedzieli, biorąc pod uwagę, że ludzie stoją podczas mszy na placu, a księża wychodzą z tacą, sakramentem na zewnątrz. Nawet gdyby bardzo nie chcieli nie zauważyć - nie mają takiej szansy - napisała na
Alert24.
- PiS agitował również pod
kościołem na ul. Olbrachta na Woli. Teraz żałuję że nie zrobiłem zdjęcia - napisał do nas pan Piotrek.
Inny czytelnik naszego serwisu dodaje: - Stoliczek PiS-owski i dwie starsze osoby widziałem 5 i 12 kwietnia
przed kościołem na Palcu Narutowicza w Warszawie - napisał do nas.
Michał dodaje: - Również 19 kwietnia po godz. 13
przy kościele św. Anny na warszawskim Wilanowie widoczny był parasol PiS ze stolikiem przy którym stało dwóch mężczyzn. Być może dosłownie na terenie kościoła nie przebywali, bo znajdywali się około 10 metrów od murku otaczającego kościół. Z pewnością dla wchodzących i wychodzących z kościoła miejsce było widoczne, bo trudno go było nie zauważyć zwykłemu przechodniowi, odwiedzającemu okolicę. Obecność tych panów w tym miejscu i o tej godzinie trudno nazwać przypadkową. Zaskakujące jednak, że nikomu taka sytuacja nie przeszkadzała - w szczególności księżom, którzy przecież musieli o niej wiedzieć -komentyje Alertowicz.
Jabba: - Widziałem taki sam stolik piso-agitacyjny
pod kościołem na winklu Powstańców Śląskich i Wrocławskiej TOM: PiS agitował także
pod kościołem Michaelitów na Bemowie w tę niedziele. Zbierali podpisy i wręczali ulotki. Wiesz więcej? Poinformuj Alert24 To nie jest nielegalne Państwowa Komisja Wyborcza nie widzi w takim sposobie zbierania podpisów nic złego. Agitacji nie można prowadzić m.in. w szkołach czy urzędach, ale pod kościołem? Proszę bardzo. Jeśli władze kościelne, np. proboszcz, nie wyrażają sprzeciwu. - Podpisy można zbierać na ulicy, a jeśli akurat jest to teren kościoła to nie ma w tym nic złego - tłumaczy Kazimierz Czaplicki, sekretarz PKW.
Jeśli stoliczek z parasolką nie "zajmuje pasa drogowego lub chodnika" (na co trzeba mieć pozwolenie) a "zarządca nieruchomości" (czyli władze kościelne) nie mają nic przeciw, to nie ma przeciwwskazań, żeby zbierać podpisy czy agitować pod kościołem.
Agitacja nie może mieć jednak znamion groźby ani podstępu.
Co sądzicie o zbieraniu podpisów pod kościołem w czasie niedzielnych nabożeństw? Zapraszamy do dyskusji na forum