http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

PiS agituje również pod kościołami w Warszawie

novinka
2009-04-22, ostatnia aktualizacja 2009-04-22 16:47

Alertowiczka poinformowała nas, że Prawo i Sprawiedliwość agituje pod kościołem na warszawskim Natolinie. Dostajemy informacje o kolejnych adresach. PKW twierdzi, że partia nie łamie przepisów.

PiS
Fot. Sławomir Kamiński / AG
PiS
SONDAŻ
Zbieranie podpisów pod kościołem...

To agitacja polityczna, powinna być zakazana.
Nie jest naganne. Teren przy kościele jest dobry jak każdy inny.
Wydaje się rozsądne. Tam są ludzie, którzy mogą się podpisać na listach. W czym problem?

W minioną niedzielę osoby zbierające podpisy na Zbigniewa Ziobrę agitowały pod kościołem w Kielcach. Po tym tekście dostaliśmy na Alert24 informacje o tym, że zbierający podpisy na listach poparcia dla kandydatów do europarlamentu pojawili się także w Warszawie.

Entliczek, pentliczek, pisowski stoliczek

Jedna z Alertowiczek ze stolicy dorzuca kamyczek do ogródka - Sprawa nie jest odosobniona. Nie dalej jak w ubiegłą niedzielę, przed kościołem Bł. Ładysława z Goleniowa na warszawskim Natolinie stał stoliczek z parasolem PiS, a przy nim para starszych ludzi. Nie wiem, czy zbierali podpisy na Ziobrę, czy na kogoś innego. Faktem pozostaje, że agitowali - napisała na Alert24 novinka.

Kto pod parasolem, ten podpisy zbiera

Po tym zgłoszeniu kolejne osoby informowały nas o niedzielnych akcjach partii - Ochotczanka: kościół NMP przy ul. Opaczewskiej na Ochocie w niedzielę 19 kwietnia również otoczony był działaczami PiS. - Duży parasol z logo PiS, tuż przy nim stoliczek, przy którym starsi ludzie składają podpisy. Nikogo to nie dziwi. Nie ma takiej możliwości, by księża o tym nie wiedzieli, biorąc pod uwagę, że ludzie stoją podczas mszy na placu, a księża wychodzą z tacą, sakramentem na zewnątrz. Nawet gdyby bardzo nie chcieli nie zauważyć - nie mają takiej szansy - napisała na Alert24.

- PiS agitował również pod kościołem na ul. Olbrachta na Woli. Teraz żałuję że nie zrobiłem zdjęcia - napisał do nas pan Piotrek.

Inny czytelnik naszego serwisu dodaje: - Stoliczek PiS-owski i dwie starsze osoby widziałem 5 i 12 kwietnia przed kościołem na Palcu Narutowicza w Warszawie - napisał do nas.

Michał dodaje: - Również 19 kwietnia po godz. 13 przy kościele św. Anny na warszawskim Wilanowie widoczny był parasol PiS ze stolikiem przy którym stało dwóch mężczyzn. Być może dosłownie na terenie kościoła nie przebywali, bo znajdywali się około 10 metrów od murku otaczającego kościół. Z pewnością dla wchodzących i wychodzących z kościoła miejsce było widoczne, bo trudno go było nie zauważyć zwykłemu przechodniowi, odwiedzającemu okolicę. Obecność tych panów w tym miejscu i o tej godzinie trudno nazwać przypadkową. Zaskakujące jednak, że nikomu taka sytuacja nie przeszkadzała - w szczególności księżom, którzy przecież musieli o niej wiedzieć -komentyje Alertowicz.

Jabba: - Widziałem taki sam stolik piso-agitacyjny pod kościołem na winklu Powstańców Śląskich i Wrocławskiej

TOM: PiS agitował także pod kościołem Michaelitów na Bemowie w tę niedziele. Zbierali podpisy i wręczali ulotki. Wiesz więcej? Poinformuj Alert24

To nie jest nielegalne

Państwowa Komisja Wyborcza nie widzi w takim sposobie zbierania podpisów nic złego. Agitacji nie można prowadzić m.in. w szkołach czy urzędach, ale pod kościołem? Proszę bardzo. Jeśli władze kościelne, np. proboszcz, nie wyrażają sprzeciwu. - Podpisy można zbierać na ulicy, a jeśli akurat jest to teren kościoła to nie ma w tym nic złego - tłumaczy Kazimierz Czaplicki, sekretarz PKW.

Jeśli stoliczek z parasolką nie "zajmuje pasa drogowego lub chodnika" (na co trzeba mieć pozwolenie) a "zarządca nieruchomości" (czyli władze kościelne) nie mają nic przeciw, to nie ma przeciwwskazań, żeby zbierać podpisy czy agitować pod kościołem.

Agitacja nie może mieć jednak znamion groźby ani podstępu.

Co sądzicie o zbieraniu podpisów pod kościołem w czasie niedzielnych nabożeństw? Zapraszamy do dyskusji na forum

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 34 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.