W ostatniej chwili eurodeputowani przyjęli poprawkę zgłoszoną przez liberałów, Zielonych i lewicę zakazującą odcinania internetu bez wcześniejszego orzeczenia sądu. To efekt wielkiej dyskusji, którą wywołał francuski pomysł karania odcinaniem internautów od sieci za ściąganie pirackich filmów czy muzyki. Nad ustawą, zgodnie z którą taką decyzję podejmowałby specjalny urząd, pracuje obecnie francuski parlament.
Francja i inne kraje członkowskie zaakceptowały we wcześniejszych negocjacjach z eurodeputowanymi wersję pakietu telekomunikacyjnego, który nie wymagał wprost wcześniejszej zgody sądu na odcięcie internetu, otwierając furtkę dla forsowanych przez francuski rząd rozwiązań w obronie właścicieli praw autorskich.
Wniesienie poprawki w głosowaniu plenarnym przekreśla nieformalne porozumienie i oznacza powrót do negocjacji nad pakietem jesienią, w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego.
Liczne protesty obrońców internetu O planowanym głosowaniu nad Pakietem Telekomunikacyjnym poinformowali
Alert24 pod koniec kwietnia oburzeni internauci. Uważali, że
podzielenie internetu na pakiety , ograniczy dostęp do wielu niszowych i ciekawych stron. W internecie zorganizowali zbiórkę podpisów pod petycją. Podpisało się pod nią ponad 64 tys. internautów.
W niedzielę 3 maja przeciwnicy wprowadzenia Pakietu
zorganizowali w Warszawie demonstracje, by w ten sposób wyrazić swój sprzeciw.