O awarii, do której doszło w niedzielę po godz. 18 poinformował Alert24 jeden z podróżnych. - O godz. 18.58 wsiadłem w pociąg relacji Kraków - Warszawa. Niestety pociąg ze stacji w Krakowie ruszył z 20 minutowym opóźnieniem. Jednak prawdziwe problemy zaczęły się później - napisał Andrzej.
Dopiero, gdy pociąg ruszył, pasażerowie dowiedzieli się, że pociąg został skierowany na inną trasę. - Konduktor powiedział tylko, że z przyczyn technicznych pociąg pojedzie zmienioną trasą. Cztery godziny trwał objazd przez Trzebinię, Olkusz, Wolbrom, po czym wróciliśmy z powrotem w miejscowości Tunel na normalną trasę - dodał internauta.
Sprawą zajmie się komisja
Dziś już wiadomo, że sprawą wyjaśnienia przyczyn awarii zajmie się specjalna komisja. Sieć trakcyjna została zerwana na jednej z ważniejszych tras kolejowych w Małopolsce, dlatego pociągi miały nawet dwie godziny opóźnienia. Pracownicy kolei nie mogli podstawić składów zastępczych, ponieważ awaria dotyczyła pociągów dalekobieżnych.
Niemożliwe okazało się również wykorzystanie lokomotywy spaliwowej do przeciągnięcia składów. Udało się jedynie skierować dwa ekspresy na trasy objazdowe.
Źródło: Alert24.pl