Pan Maciej dostał maila od swojego kolegi po godz. 13. Omar pisał wtedy: " Za 40 minut kolejna demonstracja. Czekamy na nią z niecierpliwością w akademiku. Bierzemy ze sobą pałki i kije. Nie damy się bić tym kłamliwym psom. Dotarły do nas informacje, że na północnych krańcach miasta ludzie Musawiego organizują siły partyzanckie i mają zamiar walczyć dziś o wolność. To chyba jedyna droga. Trzeba obalić tego s....a - który chce nas wymordować - zanim wróci z Rosji. To nasza szansa. Maciej módl się za nas, jeśli wieczorem nie napisze, tzn. że zostaliśmy walczyć."
Pan Maciej jest przerażony treścią maila od swojego kolegi. - Takiego dramatycznego maila dostałem od niego i jestem w szoku, bo to spokojny i rozważny człowiek, typowy naukowiec. Jeśli nawet on jest gotów do walki, to musi być tam gorąco - napisał na
Alert24 pan Maciej.
Dzięki relacjom Omara, dowiedzieliśmy się, że irańscy żołnierze
odmówili wykonania rozkazu rozpędzania demonstracji oraz strzelania do studentów.