Ostatnim sklepem, o którym donieśli nam internauci był sklep Arche, który miał ogłosić swoją upadłość.
Przeczytaj: co z naszymi pieniędzmi? Dziś okazało się, że sklep wznowił swoją działalność. - Sklep Arche nadal naciąga klientów, tym razem przez Allegro. Kupiłem u nich płytę główną i żałuję. Płyta okazała się uszkodzona, jeszcze zmarnowałem pieniądze na odesłanie jej z powrotem - napisał na
Alert24 internauta. Strona internetowa sklepu nie działa. Teraz swoje produkty firma sprzedaje na Allegro.
Robert Kasik, właściciel sklepu zapytany o sprawę reklamacji, odcina się: - Nie wiem co to za sprawa, bardzo mi przykro nie mogę pomóc. Na pytanie, dlaczego sklep nie działa na swojej stronie, tylko na Allegro, mówi: - Taka była decyzja, teraz sprzedajemy na Allegro.
Co może zrobić oszukany klient? Zapytaliśmy o to Agnieszkę Majchrzak, rzeczniczkę ochrony konsumentów: - Poszkodowany konsument może zgłosić się do miejskiego rzecznika konsumenta. Rzecznik na prośbę poszkodowanego może wystosować odpowiednie pismo do kłopotliwego przedsiębiorcy - wyjaśnia. Majchrzak uważa, że to powinno przestraszyć właściciela sklepu, który uchyla się od swoich powinności.
- Najlepszym rozwiązaniem zarówno dla poszkodowanego, jak i przedsiębiorcy jest sąd polubowny, gdzie może dojść do ugody pomiędzy stronami. Jednak, takie rozwiązanie wymaga zgody dwóch stron - dodaje rzeczniczka. W przypadku, gdy właściciel sklepu nie odbiera telefonów i nie reaguje na prośby konsumenta poszkodowany klient może wejść na drogę sądową. Takie rozwiązanie jest bardzo kosztowne, wymaga dużo czasu i cierpliwości. - W większości przypadków klienci nie wchodzą na drogę sądową ponieważ jest to zbyt kłopotliwe, wolą zapomnieć o niemiłej sytuacji -wyjaśnia Majchrzak.