http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Gazeta.pl > Alert24 >  Informacje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Alert24

Awaria Boeinga LOT usunięta. Polacy wracają

ga, tan, Gazeta.pl
2009-07-24, ostatnia aktualizacja 2009-07-25 09:56

Boeing 767 LOT-u
Boeing 767 LOT-u
Boeing 767 LOT-u Fot. PLL LOT

Usterka samolotu LOT z Nowego Jorku do Warszawy została już naprawiona i samolot wraca do Polski - powiedział TOK FM rzecznik LOT. Z powodu awarii klimatyzacji od czwartku nie mógł opuścić USA, wraz z ponad 200 pasażerami. Przed godziną 17, wraz z 32 pasażerami, ma być już w kraju.

Większość z 230 pasażerów Boeinga 767 odleciała już do Warszawy innymi rejsami. Samolot wraca teraz do kraju - bo wystartował tuż przed godziną 9 - z 32 pasażerami na pokładzie. - Planowany powrót to godzina 16.45 - powiedział TOK FM rzecznik PZZ LOT Andrzej Kozłowski.

O kłopotach około 230 pasażerów dowiedzieliśmy się dzięki Alertowi24.

- Boeing 767 rejs 007 z Nowego Yorku do Warszawy miał bardzo poważną awarię ciśnienia i klimatyzacji. Zawrócił i lądował awaryjnie. W samolocie czuć było spaleniznę. Było tak gorąco, że zemdlała kobieta, dzieci płakały jak oszalałe. Przez osiem godzin w samolocie podali raz!!! wodę. Po dwunastu godzinach dali nam hotel - napisał do nas 'Pasażer rejsu 007 NYC-WAW'.

Osiem godzin w popsutym samolocie

Okazało się, że usterkę odkryto w maszynie już w momencie, gdy na pokładzie byli pasażerowie. Samolot stał na lotnisku przez ok. trzy godziny. Usterkę naprawiono i boeing wystartował. Jednak coś było nie w porządku i maszyna musiała wrócić na nowojorskie lotnisko. Przed lądowaniem musiała spalić część paliwa. Samolot latał nad miastem przez cztery godziny.

Rozmawialiśmy z rzecznikiem LOT. Potwierdził: - Samolot ma usterkę. nie wiadomo kiedy będzie mógł wrócić do kraju - mówi nam Andrzej Kozłowski. Podkreśla też, że lądowanie nie było awaryjne. Według jego relacji - z zapasem paliwa do lotu przez Atlantyk - samolot był za ciężki by wylądować.

Podali nam wodę raz!

Pasażer, z którym rozmawialiśmy, nie krył wzburzenia organizacją lotu - Jestem pasażerem, lecę sam, jestem młody wiec sobie poradzę, ale wiecie jak na "atlantykach" jest - bardzo starzy ludzi i mnóstwo dzieci. Teraz kazali być o 13.00 na lotnisku żeby powiedzieć, że coś powiedzą o 16.00. Ja podróżuje sam, ale tu są kilkuosobowe rodziny z małymi dziećmi. Naprawdę dramat. Rodziny dzwonią w Warszawie a LOT nie chce nic powiedzieć. Pozdrawiam i pomóżcie tym, którzy tu zostali. Mi się udało - lecę przez Pragę - opowiada.

Trzydziestu szczęśliwców wróciło przez Pragę

Jednak podobnych szczęśliwców było około trzydziestu. Reszta pasażerów na lot do Polski wciąż czeka na lotnisku w Nowym Jorku. Andrzej Kozłowski powiedział nam, że planowano kolejny start o północy. Jednak samolot wciąż nie jest sprawny

- Nie ma jeszcze definitywnej informacji o której wystartuje - przyznał w rozmowie z portalem Gazeta.pl Kozłowski. Zapewnił, że jeśli czekanie się przedłuży, LOT zapewni pasażerom kolejny nocleg w hotelu.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • Awaria Boeinga LOT nad Nowym Jorkiem. "Zemdlała... fc-inter 24.07.09, 21:46

    Wielkie halo , przynajmniej latali sobie , niedawno 8 godzin ludzie siedzieli w samolocie Aer Lingusa (airbus) na lotnisku Dublinie, bo ...zabrakło impłynu do odszraniania»

  • wejdzie sobie gamonie na avherald com i nie pisac marcinrzeszoweprz 25.07.09, 14:22

    idiotyzmow skoro sie na tym nie znacie!!!!»

  • Lot 23 Lipca 2009 thatsthewayitis 20.08.09, 03:58

    Moja siostra z mama mialy leciec tym rejsem.Sprawnosc techniczna samolotu to jedna sprawa.Obslug klienta to druga. To co doswiadczyly nie zdaza sie w cywilizowanym swiecie. Mialy do »