Informacje o alarmie dostaliśmy na
Alert24 od internauty dasta: - Ok. godz. 15 w galerii handlowej miły, damski głos poinformował pracowników i klientów Malty, że muszą opuścić budynek z powodu "ćwiczeń". Tylko nieliczne osoby zastosowały się do komunikatu - napisał internauta.
Po kilku minutach komunikat podano raz jeszcze, jednak tym razem bardziej stanowczo. - Stanowczy męski głos polecił wszystkim obecnym w Galerii Malta opuszczenie budynku z powodu alarmu bombowego. To wezwanie również nie przyniosło oczekiwanej reakcji. W końcu policjanci, którzy przyjechali na miejsce podchodzili do klientów, nakazując im wyjście poza teren obiektu. Uniemożliwiono wychodzącym dostęp do parkingów. Zmotoryzowani goście galerii musieli poczekać na auta do zakończenia działań policji. Czy rzeczywiście podłożono bombę, czy miał miejsce "tylko" niewybredny żart? - zastanawia się dast.
- Przeszukiwanie budynku trwało do godz. 17.20. Alarm okazał się fałszywy - powiedział rzecznik poznańskiej policji. Policja szuka sprawcy bądź sprawców nieodpowiedzialnego żartu.
Wiesz więcej? Masz zdjęcia lub film z akcji policji? Poinformuj Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl