Informacje o wypadku dostaliśmy na
Alert24. - Ok 19:30 rozbił się mały samolot. Widziałem jak już był na ziemi, ogonem do góry. Stojąc widziałem jak dopiero jechały dwie straże i
policja na sygnale. Przy rozbitym samolocie stał już żółty helikopter prawdopodobnie płocki Pogotowia Lotniczego. Nie wiem co z pilotem ale wygląda to nieciekawie - napisał do nas internauta Jurek.
Okazało się jednak, że wypadek wyglądał groźnie jedynie z daleka - Samolot podchodził do lądowania. Na pasie startowym zawiodła część łącząca koło ze skrzydłem. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pilot wylądował szczęśliwie - tak meldował mi dyżurny - mówił nam Piotr Jeleniewicz, rzecznik płockiej policji. Strażacy jedynie asystowali. Nie była potrzebna ich interwencja.