http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Makabra koni w Prądzewie

Pogotowie i Straż dla Zwierząt
2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-21 19:46

Konie były przerażone, bały się ludzi
Konie były przerażone, bały się ludzi
Fot. Pogotowie i Straż dla Zwierząt/Zdjęcie nadesłane na Alert24

W miniony wtorek w Prądzewie (woj. łódzkie) policja wraz z Pogotowiem i Strażą dla Zwierząt dokonała przerażającego odkrycia. Kilkanaście koni było trzymanych w makabrycznych warunkach. - Od wielu miesięcy żyły w półmetrowych odchodach. Ich skóra gniła i ropiała - powiedział nam Patryk Skalski z PiSdZ. Właścicielem koni jest Krzysztof Kubasiewicz, łódzki polityk, biznesmen i szef lokalnego Radia Parada.

Konie żyły w półmetrowych odchodach
Fot. Pogotowie i Straż dla Zwierząt/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Konie żyły w półmetrowych odchodach
Więcej zdjęć można zobaczyć TUTAJ>>

O tym, że konie żyły w koszmarnych warunkach powiadomiło Alert24 Pogotowie i Straż dla Zwierząt. - Informacja o tym, że właściciel stadniny znęca się nad zwierzętami, dotarła do nas kilka dni temu. Postanowiliśmy sprawdzić warunki utrzymania zwierząt. Okazało się, że zwierzęta od wielu miesięcy żyją w półmetrowych odchodach, bez ściółki. Dziesięć koni z wrośniętymi w skórę kantarami musieliśmy natychmiast zabrać z terenu stadniny - opowiada Patryk Skalski z Pogotowia dla Zwierząt.

Posiadłość w Prądzewie należy do Krzysztofa Kubasiewicza. To były radny wojewódzki z listy SLD. Kandydował bez powodzenia do parlamentu z Samoobrony. Łódzki biznesmen i szef lokalnego Radia Parada. Jest on właścicielem 56 koni czystej krwi arabskiej. Z informacji zebranych przez Pogotowie dla Zwierząt wynika, że bardzo rzadko pojawiał się na terenie stadniny. Końmi miał zajmować się stajenny, który nie potrafił należycie zadbać o całą hodowlę.

Sam Kubasiewicz odcina się od sprawy: - Niech do mnie zadzwoni redaktor naczelny, bo ja jestem naczelnym Parady i tylko z naczelnymi rozmawiam. A nie z dziennikarzami.

Skóra koni gniła i ropiała

W miniony wtorek, po kilkugodzinnej kontroli, jaką przeprowadziło Pogotowie i Straż dla Zwierząt, okazało się, że konie są skrajnie zaniedbane. - W najgorszym stanie było kilka źrebaków. Ich skóra gniła i ropiała. Konie były wychudzone, miały utrudnione pobieranie pokarmu. Za każdym razem, gdy przeżuwały siano, odczuwały straszny ból i cierpiały - powiedziała Krystyna Kukawska, inspektor Pogotowia i Straży dla Zwierząt w Trzciance.

10 koni od razu przetransportowano w bezpieczne miejsce. - Natychmiast rozpoczęliśmy ich leczenie. Są one w bardzo złym stanie. Boją się człowieka, są przerażone. W ciągu kilku następnych dni leczenie odbywać się będzie także w feralnej stajni. Jest jeszcze kilka koni, które czekają na zdjęcie zbyt ciasnych kantarów. Problem jednak w tym, że są to zwierzęta półdzikie i aby je złapać najpierw trzeba je uśpić i wtedy dokonać zabiegu - dodaje Kukawska.

Trwa dochodzenie

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało już złożone do prokuratury. - Złożyliśmy wniosek o odebranie koni właścicielowi oraz wykreślenie go z listy członków Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich - dodaje Grzegorz Bielawski z PiSdZ.

Policja w tej chwili prowadzi dochodzenie.- W miniony wtorek, 18.08.09, funkcjonariusze policji w Łęczycy przeprowadzili interwencję na terenie stadniny w Prądzewie. W jej wyniku, 10 koni zostało przekazanych Pogotowiu i Straży dla Zwierząt. Na terenie stadniny zostało prawdopodobnie jeszcze kilkanaście koni. Aktualnie, prowadzone są czynności sprawdzające stan pozostałych koni. Policja ustala, czy właściciel popełnił przestępstwo - powiedziała Agnieszka Ciniewicz, rzeczniczka policji w Łowiczu.

Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Prośba o pomoc

Dla uratowanych koni potrzebne są preparaty do odrobaczenia, owies, witaminy, a także pieniądze na zapłacenie rachunków za zabiegi chirurgiczne, kowala i transport. Dary przekazywać można na adres: Pogotowie i Straż dla Zwierząt w Trzciance, pl. Pocztowy 4/6, 64-980 Trzcianka, tel. 512 100 550 . Nr konta PKO BP SA w Czarnkowie nr 87 1020 3844 0000 1702 0048 10 93 z dopiskiem "Pomoc dla koni".

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 317 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    54 głosy

  • mała cena dla biznesmena washner 21.08.09, 18:33

    Koniuszy i biznesmenek powinni dostać co najmniej po 10 lat.»

  • Makabra koni w Prądzewie schaffhausen 21.08.09, 19:29

    To ludzie zwierzetom zgotowali ten los.Nigdy sie nie mylilem twierdzac,ze nadrogach i w stosunku do zwierzat Polska niczym sie nie rozni od Rumunii iTurcjii.Bardzo to przykre.»

  • Makabra koni w Prądzewie anto.nowka 03.09.09, 18:11

    Cytat: (SB ek) „Mam wiarygodne informacje,ze to robora służb specjalnych” „tylko nie wiadomoktóre służby specjalne.Mamy ich tyle kilkanaście:ABW,CBA,Wywiad Wojskowy »

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.