Wiadomo już jak będzie wyglądał sobotni protest motocyklistów na autostradach w Polsce. Miłośnicy Harleyów, ścigaczy i innych dwukołowych maszyn zbiorą się ok. godz. 15.00 przy bramkach poborów opłat na odcinkach autostrad: A1, A2 i A4.
Do trzech razy sztuka?
To będzie już trzeci protest motocyklistów, którzy zapowiadają , że będą walczyć do skutku. - Na poprzednim proteście autostrady A4, było ok. 200 motocyklistów. Tym razem spodziewamy się podobnej liczby. Dodatkowo wspierać będą nas koledzy ze Śląska i Poznania - powiedział Seweryn, uczestnik protestu na autostradzie A1.
- Będziemy płacić drobniakami, wiemy, że mogą utworzyć się korki. Dlatego na autostradzie A1 zablokujemy tylko cztery bramki, tak aby całkowicie nie hamować przejazdu. Apelujemy do kierowców samochodów o wyrozumiałość i cierpliwość. Wiemy, że nasz protest może wywołać utrudnienia na trasie. Na innych odcinkach akcja ma wyglądać podobnie - powiedział uczestnik protestu.
"Chcemy zwrócić uwagę mediów"
Motocykliści protestują , ponieważ nie chcą płacić za przejazd płatnymi odcinkami, takiej samej stawki, jak kierowcy samochodów osobowych. - Chcemy po prostu zwrócić uwagę mediów na ten bzdurny przepis - apeluje Seweryn. - W ustawie, nacisk na oś jest najważniejszym punktem, który kształtuje cenę przejazdu . Motocykle mają ten nacisk mniejszy. Dwie piąte ceny - to byłby dobry gest w naszym kierunku - dodaje Marek, przedstawiciel motocyklistów na Śląsku.
Będziesz na sobotnim proteście motocyklistów? Wyślij zdjęcie na Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl