http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Gazeta.pl > Alert24 >  Informacje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Alert24

Nie daj się nabrać na "łańcuszek pomocy" na Naszej klasie

Nadesłał Jacek Ciepiela; am/Alert24
2009-11-05, ostatnia aktualizacja 2009-11-05 16:20

Użytkownicy serwisu Nasza-klasa.pl przesyłają sobie "łańcuszek", w którym jest prośba o pomoc dla małej poparzonej dziewczynki. Okazuje się jednak, że "łańcuszek" to zwykłe oszustwo.

Zdjęcie małej Oli, które krąży po serwisie Nasza klasa
Zdjęcie na Alert24 przesłał Jacek Ciepiela
Zdjęcie małej Oli, które krąży po serwisie Nasza klasa
Od pewnego czasu użytkownicy Naszej-klasy masowo ustawiają jako główne zdjęcie, fotografię poparzonej dziewczynki. Wierzą w to, że umieszczenie zdjęcia w profilu spowoduje wpłynięcie na konto jej rodziców 3 groszy od każdego zdjęcia zamieszczonego w serwisie. Pieniądze mają iść na leczenie malucha.

Jeden z naszych czytelników nie wierzy jednak w dobre intencje osoby, która rozsyła tajemniczy "łańcuszek pomocy".

"Prześlij dalej. Nie zmieniaj treści"

Wśród użytkowników Naszej klasy oprócz zdjęcia, krąży także mail-łańcuszek, w którym ktoś prosi o pomoc dla poparzonego dziecka: "PRZEŚLIJ GDZIE MOŻESZ, w niezmienionej formie. Pozdrawiam i Szczęść Boże. Ola wygrała z ogniem bój o życie, teraz walczy o swoją przyszłość! 14-sto miesięczna dziewczynka ma spaloną skórę, uszkodzone kości czaszki na skutek wysokiej temperatury, nie ma połowy twarzy. Po pożarze trafiła do krakowskiego szpitala w Prokocimiu i jest pod opieką chirurga specjalisty od oparzeń doc. Jacka Puchały. Czekają ją kolejne operacje i długa rehabilitacja, na którą potrzebne są pieniądze. NIE MAMY NIC - RODZICE SĄ BEZSILNI. Nie zmieniaj treści tego maila tylko po prostu prześlij go dalej. Ciebie kosztuje to tylko kliknięcie, a rodzice dostają 3 grosze za każdego maila przesłanego w tej formie. Mail zawiera skrypt html, który zlicza ile razy był wysłany a płaci firma zajmująca się badaniami skuteczności mailingu jako formy marketingowej."

Dołączone jest zdjęcie małego dziecka z koszmarnymi oparzeniami na buzi.

Jeden z naszych czytelników uważa, że ten maila, jak i cała akcja pomocy na Naszej klasie to oszustwo. - Sądzę, że jest to prowokacja - napisał na Alert24 pan Jacek.

"Łańcuszek pomocy" to oszustwo

Przeczucia pana Jacka okazały się prawdziwe. Cała akcja zbierania 3 groszy dla Oli to zwykły spam. Prawdą jest jedynie to, że małą Olę spotkała tragedia, jednak za rozsyłane maile jej rodzice nie dostaną ani złotówki.

Sprawę poruszały wcześniej inne media, w tym program Interwencja telewizji Polsat.

Do tragedii małej Oli doszło w 2005 roku. W domku jednorodzinnym, w którym mieszkała dziewczynka razem z rodzicami, wybuchł pożar. Wszyscy domownicy przeżyli, ale Ola została dotkliwie poparzona.

Po raz pierwszy "łańcuszek pomocy" dla Oli pojawił się w serwisie Nasza-klasa na początku 2009 roku. Później zniknął na kilka tygodni, żeby w marcu pojawić się znowu. Po publikacji mediów akcja łańcuszkowa się uspokoiła, aż do teraz.

Rodzice dziewczynki są oburzeni czyimś zachowaniem i tym, że zdjęcie ich dziecka posłużyło komuś do wykorzystywania współczucia innych.

Nasza-klasa będzie blokować konta spamerów

Władze Naszej klasy uważają każde "łańcuszki", które nie są w serwisie opisane na blogu i nie mają odpowiedniego banneru na stronie głównej, za spam.

Każdy, kto go rozsyła musi liczyć się z tym, że jego konto zostanie z serwisu usunięte. - Za działanie sprzeczne z regulaminem konsekwencje ponosi właściciel konta, który dopuścił się jakiegoś nadużycia - jego profil może zostać zablokowany lub usunięty. Jeśli łańcuszki tego typu zamieszczane są w publicznych miejscach w serwisie, np. na forach, mogą one zostać usunięte przez nasz Dział Obsługi Użytkownika - powiedziała Joanna Gajewska, rzeczniczka serwisu Nasza klasa.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat: