- W Sosnowcu przy Placu Stulecia ewidentnie zdesperowani studenci wywiesili prześcieradło z hasłem "Student szuka pracy" i adresem www. Wisiał jeszcze przez parę godzin, potem chyba zwinęła go Straż Miejska - poinformowała nas Alertowiczka Agnieszka.
Znaleźliśmy też filmik z przygotowań i "produkcji" banera.
Desperacja, a może pomysłowość? Okazuje się, że nie był to jednostkowy wybryk, tylko część eksperymentu czwórki studentów.
Niewiele wiemy o studentach, którzy postawili sobie ambitny cel znalezienia pracy w 3 miesiące. Nieufnie zareagowali na propozycję rozmowy z nami. Boją się zdemaskowania. Mają po 21-23 lata.
Eksperyment, ale na poważnie
Na ich stronie czytamy: "Oto blog eksperymentalny. Eksperymentujemy na ludziach. No, prawie - na studentach (czyli na nas samych). Jaka metoda szukania pracy jest najskuteczniejsza? Mamy nadzieję, że się dowiemy".
Ewa napisała nam: - Wysyłaniem CV na razie zajmuje się głównie Wiktor, z tego co wiem rozesłał ich nieco ponad niż 20. Marek (który występuje jako Czarny) swoje multimedialne CV wysłał do 17 odbiorców, odpowiadając na oferty i samemu znajdując firmy. On raczej nie zamierza wysyłać tradycyjnego CV, chce korzystać z nowych możliwości technologii i wiem, że teraz pracuje nad czymś nowym - tłumaczy nam Ewa, która studiuje socjologię. W manifeście zamieszczonym na stronie internetowej tłumaczą, że sprawę traktują serio, a doświadczenia będą opisane w pracy zaliczeniowej. Alert24
CV, biuro karier, oryginalność...
Od ponad dwóch tygodni opisują różne drogi szukania płatnego zajęcia - wysyłanie dziesiątek CV gdziekolwiek czy postawienie na oryginalną formę i zaprezentowanie swojego życiorysu w ciekawej prezentacji. Jedyna kobieta w towarzystwie wybrała drogę, teoretycznie, najprostszą - poszła do uczelnianego biura karier.
Praca jest, ale za darmo
Pierwsze wrażenia? - W BK są głównie propozycje stażu i praktyk. A na oferty wysyłane mailem pracodawcy reagują, a jakże, ale oferują bezpłatne 3-miesięczne staże i kuszą tym, że wpisanie ich do CV może podnieść w przyszłości jego wartość. Studenci umawiają się na spotkania w ciemno, a potem rozczarowani są tym, że oferuje im się pracę telemarketera itd. - wszystkie perypetie opisują na blogu.
I żalą się - pracodawca wymaga ode mnie doświadczenia, ale gdzie mam je zdobyć skoro nikt nie chce mnie zatrudnić z powodu braku doświadczenia?
Praca dla studenta - nie tylko ulotki? Zapraszamy do dyskusji o Waszych doświadczeniach z szukaniem pracy w czasach studenckich. Opisujcie swoje wrażenia na naszym alertowym forum
jakby coś potrafili poza "byciem studentem prestiżowego kierunku" (panienka coś o zarządzaniu zasobami wspominała) to by robotę znaleźli bez wieszania przescieradeł na »