O wypadku powiadomiła nas Monika K.: - Dziś ok. godz. 16.40 ktoś rzucił się pod pociąg relacji Zgierz-Sieradz. Prawdopodobnie zmarł na miejscu. Spowodowało to zatrzymanie pociągu. Konieczna była ewakuacja pasażerów - relacjonuje czytelniczka.
Jak powiedziała nam Mirosława Kraszewska, rzeczniczka policji w Łodzi, najprawdopodobniej było to samobójstwo. - Do wypadku doszło na tzw. "dzikim przejściu" w okolicach Lublinka. Podejrzewamy, że mężczyzna wszedł na tory specjalnie i czekał na nadjeżdżający pociąg. Zginął na miejscu. Badanie wykazało, że był trzeźwy- wyjaśniła Kraszewska.
- W tej chwili na miejscu zdarzenia jest prokurator, który dokonuje oględzin. Z tego powodu ruch kolejowy na trasie Zgierz-Sieradz został wstrzymany, do czasu zakończenia oględzin. Podróżni muszą uzbroić się w cierpliwość - dodała rzecznika policji w Łodzi.
Źródło: Alert24.pl