Na
Alert24 napisał Czytelnik. - Ulewne deszcze w południowej Irlandii doprowadziły do powodzi na głównych ulicach Corku. Wylała rzeka Lee - donosi Alertowicz.
Wiele innych miast także zostało zalanych. W tym Cockermouth, do którego RAF skierował kilkanaście śmigłowców, które ewakuują mieszkańców. W miejscowości Cumbria z wody wyłowiono ciało policjant, który zniknął gdy zawalił się most.
Irlandia: Najbardziej ucierpiało Cork
Większość dróg w Cork została zamknięta, wstrzymano ruch kolejowy i autobusowy. Władze Corku poradziły mieszkańcom, aby nie wychodzili z domów. Wysoki poziom wody utrzymuje się także w innych częściach Irlandii, w szczególności w miastach Bandon, Farmoy, Galway. Władze tych miast postanowiły ze względów bezpieczeństwa zatrzymać dostawy prądu.
- Sytuacja nie wygląda dobrze. Całe miasto jest zalane, tak, że mieszkańcy, aby się gdzieś przedostać używają kajaków. Większość mieszkań nie ma pitnej wody. Wszystkie szkoły zostały pozamykane, a lokalne władze proszą mieszkańców, aby nie wychodzili z domu. Specjalne patrole dowożą żywność do najbardziej potrzebujących osób - relacjonuje mieszkaniec Corku.
Anglia: rekordowa ilość opadów
Na północy Anglii najgorzej wygląda sytuacja w miastach Cumbria i Cockermouth. Ogłoszono tam stan klęski żywiołowej. Według angielskiej Agencji Środowiska w nocy, z czwartku na piątek, w Cumbrii spadła rekordowa ilość wody - ponad trzy metry. Ponad tysiąc domów mieszkalnych zostało zniszczonych, a drogi dojazdowe zostały całkowicie zamknięte. Władze miast stworzyły specjalne alarmowe linie telefoniczne, które zbierają informacje na temat zaginionych osób. Dla mieszkańców postawiono specjalne zbiorniki z pitną wodą.
Gordon Brown: "Jesteśmy myślami z ofiarami powodzi"
Meteorolodzy przewidują, że w sobotę ma spaść ok. 40 mm wody. W większości miast na północy Angliii oraz Szkocji trwają akcje przeciwpowodziowe.
W Irlandii władze Corku już zaczęły prace nad projektem usuwania zniszczeń powodzi.
Gordon Brown, premier Wielkiej Brytanii w specjalnym oświadczeniu podkreślił, że jest to najtragiczniejsza powódź jaka nawiedziła Wielką Brytanię.
Wiesz więcej? Masz zdjęcia? Wyślij je na Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl