Dziś znów na skrzynkę serwisu
Alert24 trafiła kolejna skarga na telefonicznych oszustów. - Rozsyłają smsy i wyłudzają pieniądze obiecując, że w zamian za zwrotnego smsa, otrzymamy telefon nokia n95 - napisał Der.
Od kilku tygodni na naszym
forum trwa gorąca dyskusja na temat plagi oszustw telefonicznych.
Broń się sam! Alertowicze często narzekają na opieszałość i nieudolność urzędników i policji. Jednak z naszych rozmów z pracownikami Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz policji, jasno wynika, że
przed plagą telefonicznych naciągaczy najlepiej możemy zabezpieczyć się sami.
Pilnuj się. Nie oddzwaniaj! Chwyt nr 1: Zadzwoń, grzecznie proszę. Częstym numerem, na jaki naciągano Alertowiczów, są atrakcyjne promocje, z których właściciel telefonu będzie mógł skorzystać, jak tylko oddzwoni na podany w sms-ie numer telefonu.
"Bezpłatny" oczywiście.
Chwyt nr 2: Oddzwoń, oddzwoń, oddzwoń! Zadzwonił do ciebie nie zapisany na twojej liście kontaktów numer? - Może to coś ważnego? - pewnie pomyślałeś i oddzwoniłeś. Niedobrze - najprawdopodobniej osłupiały usłyszałeś w słuchawce dziwny komunikat - np. że kupiłeś właśnie
"75 smoczych monet". W tym czasie z twojego konta zniknie trochę pieniędzy. Ile? To zależy. Twój domowy budżet mógł zostać uszczuplony nawet o 35 zł.
Pamiętaj, że zanim oddzwonisz na podejrzany numer telefonu, bez trudu możesz sprawdzić, czy "darmowy" telefon naprawdę nic nas nie będzie kosztował.
- Warto wiedzieć, że numery o podwyższonej płatności zawierają specyficzny kod - mówił Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej. - Czwarta cyfra numeru telefonu przeważnie informuje o cenie, jaka będzie pobrana za połączenie - wyjaśniał.
| Cyfra | koszt |
| 0 | 0,71 zł |
| 1 | 1,42 zł |
| 2 | 2,48 zł |
| 3 | 3,89 zł |
| 4 | 4,95 zł |
| 5 | 6,37 zł |
| 6 | 9,91 zł |
| 7 | 12,38 zł |
| 8 | 24,41 zł |
| 9 | 35,03 zł |
Więcej przeczytasz tutaj Internetowe testy to droga zabawa Chwyt nr 3: Nie chcesz umrzeć? Wypełnij test! Kolejnym popularnym trikiem naciągaczy są internetowe "badania". Oszuści najczęściej bez skrupułów wykorzystują nasze lęki, kompleksy, emocje i tworzą testy na palące tematy.
W sieci wiedzieliśmy już niemal wszystko. Testy na grożącą nam impotencję. Testy na obecność wirusa A/H1N1 czy ptasiej grypy. A nawet testy na datę naszej śmierci.
Po co chodzić do lekarzy - zdają się pytać administratorzy podejrzanych stron. Co więcej kuszą nas "promocyjnymi cenami" (np. aby otrzymać test na świńską grypę potrzebne są "tylko" dwa smsy - po 30 zł każdy) i zapewniają, że nasze pieniądze zostaną przeznaczone na szczytny cel. - Dokonując wpłaty pomagasz nam poprawić świadomość o śmierci w społeczeństwie. Wpłaty umożliwiają nam przeprowadzanie badań zwiększających wiedzę na temat czynników podnoszących długość życia - zapewniają na przykład właściciele serwisu ileprzezyje.pl. Wzruszające.
Informuj Tych, których internetowe badania nie przekonały i mają jakiekolwiek wątpliwości co do uczciwości ich właścicieli, Maciej Chmielowski z UOKiK zachęca do skontaktowania się z urzędnikami.
Nie możecie znaleźć regulaminu usługi? Koniecznie to zgłoście, bo taki regulamin na stronie musi być zamieszczony.
Chmielowski podkreśla, że właściciele serwisu muszą udostępnić swoje dokładne namiary (adresy elektroniczne, imię, nazwisko, miejsca zamieszkania lub adres siedziby spółki). - Ponadto przedsiębiorca ma obowiązek zamieszczenia pełnej ceny za usługę - podkreśla. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń zrezygnuj z usługi i reaguj! Na oszustów czekają dotkliwe kary.
- W przypadku uznania, że przedsiębiorca wprowadził konsumentów w błąd, Prezes UOKiK może nałożyć na niego karę finansową w wysokości do 10 proc. ubiegłorocznego przychodu i nakazać zaniechania stosowania bezprawnych działań - podkreśla rzecznik.
To nie twoja dziewczyna! Chwyt nr 4: To ja. To naprawdę ja!. - Miśku strasznie Cię przepraszam za to OC. Wprowadziłam Cię w błąd. W PZU rzeczywiście mają taniej niż obstawiałam. Miałeś racje, kocham Cię Pyszczku, wybaczysz? - to sms,
który właśnie dostałeś . Dziwne, że twoja dziewczyna pisze z obcego numeru prawda? Poza tym przecież nigdy nie rozmawiałeś z nią o OC. W ogóle nigdy, z nikim o tym nie rozmawiałeś - nie masz przecież samochodu.
To po prostu nieuczciwa reklama. Jednak tym razem zamiast kasować denerwujący cię "spam". Koniecznie poinformuj o nim UOKiK. Urząd pewnie się tym zajmie, bo jak tłumaczył nam w czerwcu rzecznik Chmielowski: "istnieje szereg przepisów, które mówią, że w przekazie reklamowym powinien być jasno określony jego cel handlowy". Jednocześnie "ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym zabrania "podawanie się za konsumenta, a także nieujawnienie handlowego celu praktyki".
Dziwny numer? Sprawdź na stornie UKE, kto za nim stoi Trefne numery: 725 542 307 - Ten "bezpłatny numer" rozdaje super telefony komórkowe. Koszt 6,37 zł
726 547 551 - "Wygrałeś nokie n96!". Jeżeli potem napisałeś sms na wskazany numer, to po pierwsze nic nie wygrałeś, a po drugie straciłeś 36 zł.
91977 - Jak powyżej
7410 - Wygrałeś 300 tys. zł, mimo że nie zgłosiłeś się do żadnego konkursu!
704 604 003 - Nie oddzwaniaj! Połączenie kosztuje 9 zł.
91987 - Jak powyżej
7265 - Tu porozmawiasz z "Agentem Tomkiem". Za 2,44 zł
7281 - Ten numer był głównym "bohaterem"
głośnego reportażu w Dużym Formacie 725 543 805 - Wyłudzacz doładowań telefonicznych
889 325 548 - Jak wyżej
507209719 - Jak wyżej
Sprawdź, ile kosztować Cię będzie połączenie z ''tajemniczym numerem'' - lista UKE (plik Excel)