http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Daukszewicz przeprasza... z szablą w ręku

tm/Alert24, prot
2009-11-25, ostatnia aktualizacja 2009-11-25 11:17

- Pewnie duża część internautów spodziewa się, że będę się pocił jak Zbigniew Chlebowski - żartował w TVN24 Krzysztof Daukszewicz. Satyryk przeprosił blogera Bernarda za przypisanie sobie autorstwa jego tekstu. Wytłumaczył również, jak doszło do tego, że uznał go za swój.

Krzysztof Daukszewicz
Fot. Tomasz Waszczuk / AG
Krzysztof Daukszewicz
- Rzeczywiście, to jest jego tekst. Bardzo przepraszam, ponieważ ze swojej strony byłem święcie przekonany, że go sam popełniłem - powiedział w TVN24 Krzysztof Daukszewicz. W zeszłym tygodniu przedstawił w "Szkle Kontaktowym" tekst pt. "Pierwszy tydzień rządów Donalda Tuska". Potem bloger Bernard stwierdził, że to on, a nie Daukszewicz, jest jego autorem.

Do studia Daukszewicz wkroczył z szablą w ręku. - Zrobiła się straszna zadyma. Część osób domaga się ode mnie, żeby zdjąć mi głowę - tłumaczył. Prowadzący program dziennikarz dopytywał się, czy satyryk "popełni seppuku". - Nie broń Boże, poprosimy, któregoś z internautów, który jest w pobliżu, żeby wpadł - żartował gość.

Jak to się stało?

Daukszewicz tłumaczył, jak doszło do fatalnej pomyłki. Wyjaśnił, że "dwa lata temu zaczął zbierać materiały do książki, która miała się nazywać "Tuskuland"". - Ja nie czytam żadnych blogów. Ten teskt, który Pan Bernard popełnił, musiał się znaleźć wśród poczty, która do mnie przychodzi i pojawił się, jako tekst bezimienny - mówił. - Po prostu przeglądając papiery, trafiłem na ten tekst i pomyślałem, że to moje dzieło, bo była zgrabnie i porządnie napisane- dodał i pogratulował blogerowi Bernardowi doskonałego tekstu.

-Jeżeli przeprosiny nie wystarczą, stawiam dobrą flaszkę - zapewnił.

"Zgoda Panie Hrabio"

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Bernard w tekście zatytułowanym "Zgoda Panie Hrabio" przyjął przeprosiny satyryka. Zapewnił, że "sprawę uznaje za zamkniętą" i jest "usatysfakcjonowany", jednak butelki nie przyjmie.

- Jeśli jednak pan Daukszewicz chciałby sprawić mi prawdziwą przyjemność to mam lepszą propozycję - napisał i zaapelował do satyryka o wsparcie trwającej na jego blogu akcji charytatywnej.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Daukszewicz przeprasza... z szablą w ręku kocurxtr 25.11.09, 16:16

    brawo dla Pana Bernarda. jednak się zastanawiam czy to był przypadek czy całość była zaplanowana i zręcznie przeprowadzona. ta akcja charytatywna... hmmm»

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.