http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Wrocław: Mercedes wbił się w filar. Wiadukt grozi zawaleniem

jagor, wziemo, PAP
2009-12-27, ostatnia aktualizacja 2009-12-27 14:41

Znów problemy z niedawno wyremontowaną estakadą kolejową we Wrocławiu. - Mercedes kierowany przez nieznaną osobę, w nocy wbił się w tymczasowe podpory mostu kolejowego w ciągu estakady Wrocław Grabiszyn - Wrocław Główny - napisał na Alert24 internauta Wziemo. Ruch pociągów odbywa się wahadłowo.

Skradziony mercedes wbity w podporę wiaduktu
Fot. Wziemo
Skradziony mercedes wbity w podporę wiaduktu
Do wypadku doszło około godziny 1.20 w nocy. - Kierowca najprawdopodobniej skradzionego osobowego mercedesa wbił się w tymczasowe podpory mostu kolejowego w ciągu estakady Wrocław Grabiszyn - Wrocław Główny. Mężczyzna uciekł, a ruch pociągów wstrzymano z obawy przed zawaleniem się niedawno wyremontowanego mostu - napisał Alertowicz.

Dopiero około 5.30 po jednym z trzech torów wznowiono wahadłowo ruch pociągów. Na miejsce przyjechał projektant wiaduktu, który ma ocenić stan konstrukcji.

Informacje o wypadku potwierdził radiu TOK FM nadkom. Krzysztof Zaporowski z wrocławskiej policji. Według wstępnych ustaleń pod wiaduktem doszło do zderzeniach dwóch samochodów, w tym skradzionego mercedesa. Jego kierowca stracił panowanie nad samochodem i uderzył w podporę wiaduktu.

Zaporowski podkreślił, że policja ustala, kto prowadził merdecesa. - Właściciel samochodu twierdzi, że auto zostało skradzione, ale nie wykluczamy, że to linia obrony - mówił. Dodał, że policja podejrzewa, iż prowadzący auto był nietrzeźwy i dlatego doszło do kolizji.

Firma remontująca wiadukt mimo początkowych obaw, zdecydowała się wydobyć samochód i zabezpieczyć uszkodzone podpory.

- Dzisiaj należy spodziewać się niewielkich, półgodzinnych opóźnień pociągów z kierunków zachodnich, tj. od strony Jeleniej Góry, Wałbrzycha, Legnicy, Głogowa, Ostrowa Wielkopolskiego, Kluczborka i Oleśnicy - wyjaśnił w rozmowie z radiem TOK FM Oskar Olejnik, rzecznik PKP Wrocław. - Jest nadzieja, że jeszcze dziś uda nam się puścić ruch na drugim torze wiaduktu, ale nie mogę obiecać, o której to będzie godzinie - wyjaśnił Olejnik.

Jutro, w normalny dzień roboczy, kiedy pociągów kursuje więcej, opóźnienia mogą wynieść nawet 40 minut.

Niedawno wrocławski wiadukt trzeba było zamknąć, bo na świeżo wyremontowanych podporach pojawiły się pęknięcia. Wtedy nad ul. Stysia i Zaporoską podstawiono stemple i wznowiono ruch dwoma torami estakady.

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat: