Po mrozach przyszedł czas na błoto i chlapę. Obficie posypywane solą przez służby miejskie zaspy zamieniają się w kałuże, a przechodnie musza się zmagać w miejskim brudem i wilgocią.
- Jak dla mnie ta zupa jest za słona - pisze do nas na Alert24 internauta 'utrwalacz' - W mrozy nie widziałem nikogo kto by skuwał zamarznięte zaspy, które zalegały na przejściach dla pieszych. A dziś chłopaki posolili nam miasto - dodaje. Alertowicz żali się nam na "bezsilność i złość za moje przemoczone buty i brudne ubranie".
Wszystko wskazuje na to, że przez kałuże i zaspy przyjdzie nam jeszcze jakiś czas poskakać. W sobotę i niedzielę będzie wprawdzie cieplej niż w ostatni weekend, ale możemy się spodziewać intensywnych opadów śniegu. Temperatura może osiągnąć "aż" -2 stopnie na południu, a w centrum kraju i na wybrzeżu -1 stopnia. Wiatr będzie raczej umiarkowany, tylko na wybrzeżu i w górach może osiągnąć w porywach 90 km/h.
Polska znajdzie się w zasięgu niżu z ośrodkiem nad Bałtykiem, w strefie przemieszczających się z zachodu na wschód frontów atmosferycznych. Zacznie za nimi napływać chłodne powietrze polarno-morskie.
Więcej o pogodzie czytajcie w
naszym serwisie