Akcja rejestracji dzieci przez internet ruszyła dziś na stronach warszawskiego ratusza. Zainteresowani było tak wielkie, że strona padła już po godzinie. Urzędnicy twierdzili początkowo, że wszystko jest w porządku, po naszym tekście jednak zreflektowali się. Przepraszają za utrudnienia.
Dziś o godz. 13 ruszyła wielka akcja-rekrutacja dla rodziców przedszkolaków w Warszawie. Urząd Miasta przygotował 12,5 tys. miejsc dla maluchów, ale inwazji rodziców, którzy chcą dzieci posłać do placówek nie przewidział. Strona padła już o godz. 14.
Znów mamy się logować w nocy?
Alertowicz Tomasz próbował dziś zarejestrować synka do przedszkola. Niestety, bez powodzenia. Strona nie działa. Pan Tomasz mówi, że w zeszłym roku sytuacja, jak czytał, była podobna. Serwery były przeciążone, a ludzie musieli się rejestrować nocą lub wczesnym rankiem.
Alertowicz stwierdza, że system to świetny pomysł, ale samorząd powinien przygotować się na taką sytuację. - Jeśli serwery nie będą działać przez parę dni, to może lepiej byłoby jednak przejść się z papierkiem do urzędu? - pyta retorycznie.
Miało być lepiej, wyszło jak zawsze
To wpadka urzędu? Chyba tak, rejestracja dzieci przez internet miała ułatwić życie rodzicom i zapobiec bieganinie po urzędach, a także wielokrotnego zapisywania dziecka do placówek.
Dwa adresy stron elektronicznego systemu https://warszawa345lat.pl dla dzieci urodzonych w latach 2005-2007 oraz https://warszawa6lat.pl dla dzieci urodzonych w 2004 roku zawieszają się co chwilę.
Urzędnicy uruchomili też infolinię - pod numerem 22 44-31-220 na pytania rodziców dotyczące rekrutacji mieli odpowiadać eksperci.
Ale można usłyszeć tylko to.
Ale spokojnie, jest czas
Katarzyna Pieńkowska z wydziału prasowego warszawskiego magistratu mówi, że urząd jest świadomy tego, że system nie działa. Prosi o spokój i apeluje do rodziców, żeby poczekali. - Nie trzeba logować się natychmiast, system działa do 9 kwietnia, a data zgłoszenia nie gra żadnej roli przy zgłoszeniu - mówi urzędniczka.
Radzi uzbroić się w cierpliwość i poczekać, może kilka dni.
W końcu na stornie pojawił się komunikat: - Bardzo przepraszamy wszystkich rodziców za powstałe kilkugodzinne opóźnienie w możliwości zapisu dzieci spowodowane wielokrotnie większym ruchem niż w latach ubiegłych. Rozbudowa systemu o nowe serwery jest w toku, co wkrótce przyniesie poprawę sytuacji - czytamy na stronie.Około godz. 17.30 strona działała - może usterka została usunięta, a może rodzice przedszkolaków skończyli pracę i wsiedli w samochody, żeby wrócić do domów? Napiszcie na Alert24, czy strona wieczorem działa
E-zapisy są stosowane m.in. w Warszawie i Kielcach. Strony notorycznie wieszają się w pierwszych dniach rejestracji dzieci, a urzędnicy tłumaczą - wszyscy zdążą zapisać dziecko.
A pomyślcie, co by to było, gdyby w przedszkolach trzeba jeszcze upchnąćpokolenie 6-latków? Dla nich są miejsca w szkołach. I powinny to być 1-szeklasy, ale debilni rodzice wybierają »
Tysiące komentarzy, grupy i fotomontaże na Facebooku, telefony do "Szkła Kontaktowego". W sieci wrze po rozmowie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej z Krzysztofem Rutkowskim w "Faktach po Faktach" TVN24.