Samolot wojskowy, który transportował ze Smoleńska trumnę z ciałem prezydenta, wylądował na lotnisku wojskowym na warszawskim Okęciu o godz. 15.04. Trumna przykryta biało-czerwoną flagą została wyprowadzona z samolotu przez żołnierzy z kompanii honorowej Wojska Polskiego i umieszczona na katafalku.
Po uroczystościach na lotnisku trumnę umieszczono w samochodzie, który w kondukcie przejechał ulicami Warszawy - Żwirki i Wigury, Krzyckiego, Raszyńską, Alejami Jerozolimskimi, przez rondo Dmowskiego, Marszałkowską, przez Plac Bankowy, Senatorską, Miodową i Krakowskim Przedmieściem - do Pałacu Prezydenckiego.
Przejazd samochodu obserwowały tłumy warszawiaków; niektórzy rzucali na ulice kwiaty, żegnali się. Wiele osób płakało. Najwięcej osób zebrało się przed Pałacem Prezydenckim. Na niektórych ulicach kondukt przejechał w absolutnym milczeniu, na innych rozlegały się oklaski.
Funkcjonariusze policji, z którymi rozmawiała PAP, podkreślali, że nie sposób obliczyć, ile osób zgromadziło się na liczącej wiele kilometrów trasie przejazdu konduktu. Wiele osób obserwowało przejazd także z okien domów.
Ostatnim minutom przejazdu konduktu towarzyszyło bicie dzwonów, warszawiacy, zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim, śpiewali hymn narodowy i pieśń "Boże coś Polskę", rzucali kwiaty.
W Pałacu oczekiwała najbliższa rodzina prezydenta.
Żałoba po katastrofie prezydenckiego samolotu. Zdjęcia Alertowiczów Kiliknij w zdjęcie, by zobaczyć galerię
fot. Alert 24