- Pod Pałacem Prezydenckim próbowano mnie wczoraj okraść - donosi Alertowicz Andrzej. Wczoraj, przed godz. 22 przy Pałacu Prezydenckim w Warszawie młody mężczyzna próbował wyciągnąć mu z kieszeni portfel.
-Było ich dwóch - mówi pan Andrzej. - Byli dobrze ubrani, nie wyróżniali się z tłumu. Starszy, dobrze zbudowany mężczyzna koło 50-tki szedł z tyłu - opisuje złodziei Alertowicz. Drugi z nich, szczupły blondyn, wyglądający na koło 25 lat popchnął go, wsadzając mu rękę do kieszeni. - Mieszkałem długo w Rosji i mam odruch trzymania ręki w kieszeni z portfelem. Gdyby nie to, zapewne bym go stracił - wyjaśnia.
Jest zszokowany bezczelnością przestępców, którzy, jak mówi działają w miejscu "na osi Pałacu, dokładnie tam, gdzie ludzie przystają w zadumie".
Pan Andrzej zgłosił sprawę stojącym przy kościele św. Anny policjantom, którzy spisali rysopisy kieszonkowców i zapewnili go, że na miejscu pojawią się funkcjonariusze w cywilu.
Wiesz więcej? Poinformuj Alert24 Okradziono też amerykańska studentkę Zadzwonił do nas także Bogdan Radomski z warszawskiego SGH. Opiekuje się on zagranicznymi studentami na uczelni. Amerykańska studentka, która wczoraj poszła złożyć hołd ofiarom tragedii, miała niestety mniej szczęścia niż nasz wcześniejszy rozmówca - straciła portfel. Na szczęście nie miała w nim paszportu, tylko trochę pieniędzy i legitymację studencką. - Studenci poszli pod Pałac grupą, ale rozproszyli się w tłumie - mówi ich opiekun. - Mówiąca po angielsku, trochę zagubiona studentka była pewnie łatwym celem - opowiada nam.
Niestety, kradzież dziewczyna odkryła dopiero późnym wieczorem i nie zawiadomiła policji. - Nie mówi po polsku, nie chciała mnie budzić - mówi pan Bogdan. - Uważam że to skandaliczna sprawa. Obecnie wyrabiają amerykance nową legitymację.
- Nie mamy wielu zgłoszeń z rejonu Pałacu Prezydenckiego - mówi Tomasz Oleszczuk, rzecznik Stołecznej Komendy Policji. - Staramy się nie dopuszczać do takich sytuacji - stwierdza. Na miejscu działa tymczasowy posterunek. Funkcjonariusze starają się zebrać rysopis i wyłowić takie osoby z tłumu.
Rzecznik apeluje o ostrożność i informowanie policji o wszystkich zauważonych wykroczeniach.