- Dlatego ucieszyła mnie wiadomość, że Jarosław Kaczyński nie należy do żadnej partii. Tak przynajmniej informuje Państwowa Komisja Wyborcza - pisze do nas Lech mieszkający na stałe w Australii. - Tydzień temu przeczytałem w naszej polonijnej gazecie komunikat Okręgowej Komisji Wyborczej w Melbourne. Podali oni listę kandydatów i ich dane. U trzech kandydatów nie było informacji o przynależności partyjnej - pisze.
Alertowicz sprawdził te informacje na
stronie internetowej PKW . Ze zdziwieniem odkrył, że tam także nie ma informacji o przynależności partyjnej trzech kandydatów.
- Czy podanie przynależności partyjnej jest obowiązkowe? - pyta Lech. Zastanawia się także, kto nie jest odpowiedzialny za niepodanie tej, dość istotnej, informacji.
- Przy rejestracji kandydatów każdy jest zobowiązany do podania przynależności partyjnej - mówi Marcin Lisiak z Państwowej Komisji Wyborczej. Jednak, jak wyjaśnia, podanie tej informacji przez PKW jest uzależnione od prośby kandydata na prezydenta lub jego pełnomocnika. - Proszę spojrzeć na informacje z 2005 roku, wtedy też nie wszyscy kandydaci podali tą informację - dodaje Lisiak.
Sprawdziliśmy te informacje, w 2005 roku tylko jeden z czternastu kandydatów na prezydenta podał na stronie PKW informację o przynależności partyjnej - był to Donald Tusk.
Kornel Morawiecki rzeczywiście nie jest członkiem żadnej partii politycznej.