http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Warszawa: Hodowcy zostawili psy w samochodzie. Jeden zdechł

pc
2010-07-12, ostatnia aktualizacja 2010-07-12 14:27

Wczoraj, po wystawie psów rasowych hodowcy zostawili dwa psy w samochodzie i "poszli coś zjeść". Jeden z psów zdechł. Przyczyną zgonu zwierzęcia był udar cieplny. Sprawę zbada warszawska policja.

Psy w samochodzie
fot. Straż dla Zwierząt
Psy w samochodzie
Wracający z międzynarodowej wystawy psów na warszawskiej Wojskowej Akademii Technicznej hodowcy zostawili psy w samochodzie pod centrum handlowym Wola Park. Jak donosi"Życie Warszawy" losem zwierząt zainteresowali ochroniarze centrum, którzy odszukali właścicieli. Niestety jeden z psów wkrótce zdechł. Wezwany na miejsce weterynarz stwierdził, że przyczyną śmierci zwierzęcia był udar cieplny.

Jedna z szyb w samochodzie była uchylona - tłumaczyli policjantom właściciele. Według nich zwierzęta pozostawione zostały w aucie tylko na 20 minut, bo hodowcy chcieli coś zjeść.

Jeśli po sekcji zwłok okaże się, że zwierzę zmarło z powodu braku należytej opieki, właściciele mogą usłyszeć zarzuty.

- W taką pogodę najlepiej unikać transportu zwierząt - mówi lekarz weterynarii. W trakcie drogi powinno się korzystać z klimatyzacji, zwiększając temperaturę przed opuszczeniem pojazdu. Jeśli nie ma możliwości użycia klimatyzacji, powinny być uchylone wszystkie okna. - Jeśli zwierzę będzie zamknięte przez dłuższy czas w małym pomieszczeniu, bardzo szybko może dostać udaru - dodaje weterynarz. Jeśli wychodzimy do sklepu, bezpieczniej będzie wyjść z samochodu z psem i uwiązać go na zewnątrz, najlepiej w zacienionym miejscu. Jeśli zwierzę nosi kaganiec, powinien on umożliwiać otworzenie pyska.

Wczoraj podobna informacja o śmierci psa dotarła także z Mielna gdzie zdechł zostawiony w samochodzie pies rasy Chihuahua.

Źródło: Alert24.pl
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.