http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Rozgoryczeni rycerze po Grunwaldzie: "W przyszłym roku dajmy Teutonom wygrać"

opr. pc
2010-07-20, ostatnia aktualizacja 2010-08-09 10:35

Pisaliśmy już o organizacyjnej tragedii w czasie rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem. Rozżalenia poziomem organizacyjnym imprezy nie kryją także sami rekonstruktorzy. Rycerze narzekają na to samo, co inni uczestnicy. Zaplecze sanitarne, brak wody, niewystarczającą ilość policji, ochrony i karetek, a także "festyn, lunaparki i muzykę disco".

Zmęczeni rycerze...
fot. ollla/ Zdjęcie wysłane na Alert24
Zmęczeni rycerze...
GALERIA ZDJĘĆ
Na największym forum poświęconym rekonstrukcji historii wypowiadają się uczestnicy bitwy pod Grunwaldem. Rekonstruktorzy nie ukrywają żalu i rozczarowania poziomem organizacyjnym imprezy.

- Dlaczego, wiedząc i spodziewając się ponad 100.000 turystów nikt nie przewidział dodatkowych koszy na śmieci? Dlaczego nikt nie pomyślał nad jakąś organizacją ruchu drogowego? Jeżeli impreza pochłania prawie 30 milionów złotych, to ja się też chętnie dowiem ile kasy na co poszło, bo jakoś nie zauważyłem wielkich zmian i udogodnień - pyta "Tomic".

- Niech nikt nie nazywa Grunwaldu imprezą historyczną bo to, co było w tym roku ciężko nawet nazwać festynem lub dożynkami. To było coś, czego nie mogłem ogarnąć swoim małym rozumkiem - dodaje. W kolejnej wiadomości zastanawia się już nad złożeniem pozwu zbiorowego przeciw organizatorom - Wyobraźcie sobie co by było, gdyby podczas inscenizacji bitwy rozpętała się burza z piorunami. Myślę że w czasie wybuchu paniki na widowni ofiar mogłoby być sporo, zakładając że nikt by nie zginął od uderzenia pioruna. Drogi dojazdowe zablokowane, żadnych pasów awaryjnych dla karetek, lądowiska dla śmigłowca brak... - tłumaczy swoje wątpliwości.

Rycerze narzekają też, że w trakcie oficjalnej części uroczystości, 15 lipca, zostali "zamknięci" na trzy godziny w obozie, żeby nie "stwarzali zagrożenia", natomiast później organizacji zabrakło - O to potrafiono zadbać, natomiast po bitwie, kiedy było najwięcej zasłabnięć ludzie z chorągwi w której byłem musieli rozpychać tłum żeby umożliwić wyniesie chłopaka z drgawkami przez sanitariuszy - opisuje sytuację po bitwie i brak organizacji "Amer".

"Już dwa kroki za bramą zaczynała się kicha"

- Serce najbardziej zabolało zadeptanie nastroju odtworzonego wycinka dawnego świata przez wszechobecną komercje i festyn. Z każdej strony lunaparki, muzyka disco. Znowu ktoś zapomniał, że główną siłą takich widowisk jest otwarcie okna na miniony czas, ukrycie dzisiejszych elementów ludycznych i zastąpienie ich dawnymi. Tymczasem znowu zostaliśmy zredukowani do roli grupy klaunów i cyrkowców w ramach wesołego miasteczka. Aż się wierzyć nie chce, ze kiedyś na Grunwaldzie było miejsce na koncert Kowalskiego przy świecach, średniowieczny szynk... - pisze "Bryan"

- Dla mnie najciekawszy był krajobraz po bitwie. Ci którzy przyjechali zobaczyć pola grunwaldzkie w niedzielę, mogli zamiast jechać tyle kilometrów, udać się na najbliższe wysypisko śmieci. Pewnie widok byłby podobny - komentuje nieuprzątnięte masy śmieci "GrawerGift".

- Turyści przyjeżdżają na Grunwald po to, by zobaczyć trochę historii i bitwę. Chcą podpatrzyć życie codzienne, stroje, uzbrojenie, zrobić dziecku fotkę z rycerzem. Po co ładować tam wesołe miasteczko i stoisko z gaciami? - pyta "Jedam von Blabo"

Brakowało wody, słomy, opału

W czasie bitwy organizator przeznaczył na walczącego... 1,5 litra wody. - Musiałem biegać po wodę dla chłopaków z chorągwi prawie na drugi koniec obozowisk i stać w kolejce. Po wodę do picia! Chyba na przyszły rok zmontuję jakiś historyczny beczkowóz - pisze "Vissgard"

Gdyby nie rekonstruktorzy to żaden z organizatorów i straganiarzy nie zarobiłby złamanego grosza, bo nie przyjechał by ani jeden turysta, a wy jeszcze dopłacacie, żeby im umożliwić nabicie kabzy. Słomę i opał nawet trzeba było za własne pieniądze dokupić, bo to co zapewnią organizatorzy nie wystarcza! - czytamy w wypowiedzi rozżalonego Dominika Głowackiego.

Jak pisze na naszym forum "flying_dana" uczestnikom nie zapewniono także bezpieczeństwa. - Po przyjeździe na pole zostaliśmy przywitani wiadomością o gwałcie i pobiciu rekonstruktorów i w związku z tym prośbą o zachowanie szczególnej ostrożności. Wielu ludzi bało się wychodzić po zmroku z obozu, a wartownicy chorągwi wpuszczali do siebie z dużą dozą nieufności, jedynie po okazaniu identyfikatora. Dodam, że po zmroku moim oczom nie ukazał się ani jeden ochroniarz, ani policjant - wyjaśnia rekonstruktorka. Na forum rycerstwa pojawiają się też informacje o kradzieżach, a także o tym, że rycerze sami musieli organizować warty w swoich obozach.

W przyszłym roku wygrają krzyżacy?

Jako sygnał dla organizatorów proponuję w przyszłym roku zebrać się kolektywnie i zbojkotować wyjście na inscenizację, lub zmienić jej przebieg (np. dać wygrać Teutonom) - pisze "Krasnolud". Ta wypowiedź zdobywa duży poklask na forum.

Tymczasem na Alert24 dostaliśmy pytanie od czytelniczki "olli". - Chciałbym nawiązać do bitwy pod Grunwaldem i zapytać czy ukaże się jakiś pozytywny artykuł na temat tej inscenizacji. Ktoś powinien pochwalić tych rycerzy, którzy cały dzień chodzili w zbrojach i mdleli z przegrzania. Należy im podziękować, że zrobili tak piękne widowisko - pyta Alertowiczka. W związku z tym, w imieniu widzów dziękujemy. Według opinii naszych czytelników tylko oni stanęli na wysokości zadania.

Źródło: Alert24.pl
  • Dajcie wygrać Krzyżakom .... falco2009 20.07.10, 23:37

    Przynajmniej będzie coś nowego, a to przyciągnie nowych fanów historii . No i może Niemcy przyłączą się do takiej inscenizacji bitwy . Zaprowadziliby z pewności porządek na polach pod »

  • jestem za - n iech raz wygrają Krzyżacy q-ku 21.07.10, 00:25

    znakomity pomysłszkoda tylko że nie wygrali już wtedy - parę setek lat temu - byłaby tucywilizacja a nie stado baranów z grillami»

  • Rozgoryczeni rycerze po Grunwaldzie: "W przyszł... savrin 21.07.10, 00:52

    Gdyby polacy zawsze tak licznie uczestniczyli w walce jak w obchodachzwycięstwa to chyba nigdy nie stracilibyśmy niepodległości.»