http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Policyjny protokół rozśmiesza pijanych obcokrajowców

pc, nadesłał Grzegorz
2010-07-21, ostatnia aktualizacja 2010-07-21 14:08

Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

- Stosowany przez policję formularz badania alkomatem w wersji anglojęzycznej zawiera rażące błędy - pisze na Alert24 Grzegorz. W dokumencie występują na przykład różne wersje pisowni słowa "alkohol". Formularz jest dostępny na stronie komendy głównej policji. Osoba badana alkomatem musi go podpisać.



- Podane w tym formularzu podpisy w języku angielskim zawierają błędy - od literówek począwszy, przez źle dobrane słownictwo, po błędy gramatyczne - pisze Grzegorz.

Rzeczywiście, dokument znajdujący się w Dzienniku Urzędowym Komendy Głównej Policji i będący częścią zarządzenia nr 496 Komendanta Głównego Policji zawiera błędy.

"Zaraczające obiekcje"

Na przykład:

"podpis osoby będącej przy badaniu" to po angielsku "name and Forname written by the persons that were presents" (czyli "imię i Nazwisko napisane przez osoby które były prezentami " - tłumaczenie dosłowne- red.).

Równie dziwacznie brzmi sformułowanie: "nie zgłasza uwag co do prawidłowości zabezpieczenia ustnika". Brzmi ono "doesn't declare objections cancering the proper mouthpiece package" (najprawdopodobniej "nie zgłasza obiekcji zaraczających właściwego zapakowania ustnika" - bo słowo "cancering" nie istnieje, a może mieć coś wspólnego ze słowem "cancer" - "rak").

Część punktów protokołu nie jest przetłumaczona wcale.

Pijany by się uśmiał

- Błędy zawarte w tym formularzu są szczególnie poważne, jeśli weźmie się pod uwagę, że jest to dokument, z którym mają zapoznawać się przede wszystkim osoby pijane. Tłumaczenia są do tego stopnia nieporadne, że protokół stwierdzający popełnienie poważnych wykroczeń bądź przestępstw wywołuje wesołość. Widać, że policja musi jeszcze dużo nadrobić przed Euro 2012 - pisze Grzegorz, który poinformował nas o sprawie.

Odpowiedni wydział się tym zajmie

E-mail z informacją o błędach w formularzu Alertowicz wysłał do KGP ponad miesiąc temu, jednak do tej pory nie otrzymał żadnej odpowiedzi.

Rzecznik Komendy Głównej Policji, kiedy dowiedział się o sprawie, obiecał że zajmie się nią "odpowiedni wydział".

- Ustawa o tłumaczeniach przysięgłych nie reguluje, jakie dokumenty powinny być tłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Według mnie taki dokument, na którego podstawie można prowadzić sprawę karną, powinien być tłumaczony na język obcy przez kogoś z odpowiednimi uprawnieniami - mówi nam dyrektor wydziału tłumaczeń przysięgłych Ministerstwa Sprawiedliwości.

Źródło: Alert24.pl
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.