http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

W internecie kwitnie handel niebezpiecznym lekiem na odchudzanie

pc, nadesłał Maciej P.
2010-07-30, ostatnia aktualizacja 2010-08-16 16:31

W internecie bez problemu można dostać lek na odchudzanie, którego główny składnik - sibutramina - został wycofany z polskich aptek na podstawie sugestii Europejskiej Agencji ds. Leków - alarmuje czytelnik serwisu Alert24. Lek może być niebezpieczny, a jego używanie powinno być ściśle monitorowane przez lekarza.

Jedna z ofert sprzedaży nielegalnego leku
Fot. Alert24.pl
Jedna z ofert sprzedaży nielegalnego leku
Sibutramina - główny składnik środka - jest pochodną amfetaminy, a leki ją zawierające zostały wycofane z rynku wszystkich państw UE.

Rzeczywiście, po wpisaniu w Google nazwy środka pojawia się mnóstwo ogłoszeń. Handlarze nie kryją, że sprzedają lek zawierający nielegalną substancję. - Meridia, Zelixa i Afibron są całkowicie wycofane z rynku europejskiego. Posiadamy importowany lek (sibutramina) - jest to odpowiednik wyżej wymienionych preparatów o takim samym składzie i dawce - czytamy w jednym z takich ogłoszeń.

- Ten środek nie jest dopuszczony do sprzedaży na terenie Polski - mówi nam Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny. - W związku z tym sprzedaż tego leku stanowi przestępstwo zagrożone karą dwóch lat więzienia - dodaje. Główny Inspektorat Farmaceutyczny nie dostał żadnych zgłoszeń o obrocie tym lekiem.

- Zgodnie z informacjami Europejskiej Agencji ds. Leków, leki zawierające sibutraminę mogą spowodować zaburzenia pracy układu sercowo-naczyniowego - tłumaczy inspektor. Mogą wchodzić także w interakcje z innymi zażywanymi lekami.

Środki ją zawierające przed ich wycofaniem były dostępne w aptekach wyłącznie na receptę i miały być stosowane pod ścisłą kontrolą lekarza w wypadkach chorobliwej otyłości. Wszystkie wypadki handlu tym środkiem należy zgłaszać do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego lub bezpośrednio do organów ścigania.

Źródło: Alert24.pl