10 marca w okolicach Grupowej Oczyszczalni Ścieków na leśnym terenie w miejscowości Gorzew pod Łodzią znaleziono ciała 11 martwych psów i kota. Zwierzęta były rozrzucone na terenie ok. 1 hektara, przy duktach leśnych. - Większość z nich to psy rasowe lub w typie rasy, min. owczarek niemiecki, rottweiler, pudle, kaukaz. Część z nich była tam prawdopodobnie od dłuższego czasu, niektóre zostały porzucone kilka dni temu. Przeprowadzono sekcję zwłok 2 z nich, u obydwu wykryto
nowotwory - napisał na
Alert24 Jarosław Miszczak z Fundacji Niechciane i Zapomniane.
- Lekarz nie stwierdził ran i oznak znęcania się nad nimi- powiedziała Joanna Szczęsna, rzeczniczka pabianickiej policji.
- Na sobotę, 21 marca planowane jest przeszukiwanie terenu w okolicach oczyszczalni ścieków w Łodzi, gdyż podejrzewamy, że martwych psów może tam być więcej - dodaje Jarosław Miszczak.
O podobnej sprawie pisaliśmy przed dwoma tygodniami.
W Skierniewicach znaleziono skatowanego psa, a za znalezienie sprawcy wyznaczono nagrodę. Prokuratura ma teraz zdecydować czy powołać biegłego z zakresu toksykologii, który zbada czy zwierzęta te nie zostały otrute lub nie podano im środków usypiających. Na razie nie wiadomo skąd pochodziły martwe zwierzęta.
Obrońcy praw zwierząt przypuszczają, że mogły one pochodzić z jakiegoś przytuliska bądź lecznicy dla zwierząt, która w ten sposób pozbyła się martwych psów.
Fundacja "Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt" tłumaczy, że ufundowała nagrodę, bo "jest prawdopodobne, że takich odkryć może pojawić się więcej". - Musimy ustalić dlaczego i kto to robi - powiedział rzecznik Fundacji Jarosław Miszczak. Fundacja gwarantuje anonimowość wszystkim zgłaszającym.