http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

"Jadłodajnia Filozoficzna" nie była ubezpieczona. Muzycy pomogą

Alert24
2009-11-06, ostatnia aktualizacja 2010-08-09 14:52

W czwartek po południu wybuchł pożar w jednym z warszawskich klubów. Nikomu nic się nie stało, ale klub spłonął doszczętnie. - Nie byliśmy ubezpieczeni na wypadek pożaru - powiedział właściciel klubu.

Dogaszanie pożaru w Jadłodajni Filozoficznej
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Dogaszanie pożaru w Jadłodajni Filozoficznej
ZOBACZ TAKŻE
Ogień pojawił się na dachu klubu o godz. 14.30 i bardzo szybko zajął środek lokalu. Doszczętnie spłonęło główne pomieszczenie, wyposażenie, kanapy, stoły, sufit. Okazało się, że klub nie był ubezpieczony na wypadek pożaru. Dlatego pomoc w jego odbudowie zaoferowały zaprzyjaźnione z "Jadłodajnią Filozoficzną" zespoły.

- Wczoraj mieliśmy pożar w klubie, przez kilkanaście dni nie będziemy prowadzić działalności. Wszystkim którzy od wczoraj pomagają nam w usuwaniu skutków pożaru bardzo dziękujemy. Dziękujemy też zespołom, które wyraziły chęć zagrania koncertów na rzecz klubu. O tych i innych wydarzeniach, w tym o wznowieniu działalności, będziemy informować na bieżąco - czytamy na stronie internetowej klubu.

"Jadłodajnia Filozoficzna" na swojej stronie podaje także numer konta, na który można wpłacać pieniądze na odnowienie klubu.



- Strażacy powiedzieli, że konstrukcja stropu nie została naruszona, dlatego przystępujemy do porządkowania klubu. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie do "Jadłodajni" znowu będzie można zawitać - mówił wczoraj Marcin Majewski, kierownik "Jadłodajni Filozoficznej".



Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • "Jadłodajnia Filozoficzna" nie była ubezpieczon... tw.jacek_i_placek 06.11.09, 12:04

    Zaraz... Jeżeli klub spłonął doszczętnie to jakim cudem za 2 tygodnie będziemożna do niego się wybrać?P.s. Jeżeli zasilę konto właściciela to mogę liczyć na darmowe piwa? :D»

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.