O sprawie dowiedzieliśmy się dzięki użytkownikowi serwisu
wykop. Po wpisaniu w bramce internetowej Plusa słów "orange" i "play", pokazuje się następujący komunikat: "Treść wiadomości zawiera niedozwolone słowa". - Jak to się dzieje, że kiedy wpiszę słowo "play" nie mogę wysłać wiadomości, bo jest "niby" niedozwolone. Dlaczego w takim razie przez bramkę przechodzą wszystkie wulgaryzmy? - dziwią się użytkownicy wykopu.
Zapytaliśmy o to Adama Suchenka, rzecznika operatora Plus GSM. - To są działania antyspamowe. Chcemy uchronić naszych klientów przed tego typu treściami. Często zdarzało się tak, że nasi klienci dostawali wiadomości o ofertach handlowych konkurencyjnych operatorów. Większość osób skarży się na to. Dlatego wprowadziliśmy system słów kluczowych, które są automatycznie blokowane. Takimi słowami są "play" i "orange". Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że blokada słowa "play" może sprawić trudności naszym klientom - tłumaczy nam Suchenek.
Rzecznik dodał, że Plus nie może zablokować słów uznawanych za obelżywe. - Nie możemy ingerować w to, w jaki sposób nasi klienci się komunikują między sobą - wyjaśnił.
Kolejnym powodem wprowadzenia słów kluczowych jest ochrona klientów sieci przed telefonicznymi naciągaczami. O sprawie wirtualnych oszustów, którzy wysyłają fałszywe informacje z bezpłatnych bramek sms pisaliśmy już wcześniej. Przeczytaj nasz artykuł o tym, jak działają
telefoniczni naciągacze.