- LOT reklamuje promocję 50 proc. taniej na wszystkie loty w I kwartale 2010 roku. Chciałem kupić bilet do Budapesztu na marzec 2010. Dowiedziałem się o promocji, więc wstrzymałem się z rezerwacją do dziś (promocja trwa dziś i jutro - red) - pisze Alertowicz Michał - Sprawdziłem z ciekawości cenę biletu przed promocją i, co ciekawe, była ona prawie taka sama jak po "obniżce" proc. Aby móc dać klientom "rabat" 50 proc. na przelot LOT podwyższa inne opłaty, które nie podlegają obniżce, np. opłaty dodatkowe i wystawienie biletu.
Bilet w promocji
fot. Alert24- Co ciekawe ten sam przelot po okresie "promocji" w maju 2010 jest tańszy o blisko 20 złotych. Nie ma już wtedy opłaty za wystawienie biletu i opłaty dodatkowe stają się sporo tańsze. to moja ostatnia przygoda z "narodowym przewoźnikiem"!
Bilet po czasie promocji
fot. Alert24W marcu opłaty dodatkowe kosztują 234,73 zł, a wystawienie biletu - 25. W maju - jeśli wierzyć temu, co pokazuje się na stronie - opłaty dodatkowe radykalnie tanieją. Płaci się już 150 zł, a wystawienie biletu nie kosztuje nic.
Miałeś kiedyś podobną sytuacje? Poinformuj Alert24 LOT: trzeba czytać regulamin- Promocja "- 50 proc" dotyczy
wyłącznie taryfy, natomiast opłaty dodatkowe (opłaty lotniskowe, opłata za wystawienie biletu) naliczane są tak jak zazwyczaj. Opłaty te doliczane są zawsze do biletu, nie jest więc niczym niezwykłym, że zostały wymienione jako składniki ostatecznej ceny biletu - tłumaczy Kalina Paluch, główny specjalista ds. komunikacji PLL LOT.
- Pasażer wybrał taryfę PROMOLOT, a regulamin promocji precyzuje dokładnie, iż promocja jej nie dotyczy. Dlatego w tym przypadku taryfa nie jest mniejsza o połowę - dodaje.
- Za drugim razem pasażer wybrał taryfę Grey, która jest objęta promocją. W podsumowaniu, w którym po kolei wymieniane są składniki ceny biletu, widzimy w polu "Taryfa po zniżce lub zaokrągleniu",że taryfa wynosi 128 zł zamiast 256 zł, czyli jest niższa o połowę. Opłaty dodatkowe naliczane są tak jak zazwyczaj, ponieważ, są wyłączone z promocji - dodaje Kalina Paluch.