http://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/alert24/search-google.gif

Kara za umieszczanie fałszywych ogłoszeń na portalach aukcyjnych? Nie ma takiej...

Nadesłał Tomek854
2009-12-07, ostatnia aktualizacja 2009-12-08 16:26

Pewne ogłoszenie sprzedaży samochodu na portalu otomoto.pl wywołało burzę wśród miłośników motoryzacji. Sprzedający podał nieprawdziwe informacje dotyczące stanu auta. Sprawa została zgłoszona do administracji portalu. Jednak fałszywe ogłoszenie nadal tam jest. - Portal aukcyjny nie odpowiada za nieprawdziwe ogłoszenia, a ich autor nie ponosi kary - powiedziała rzeczniczka UOKiK.

O sprawie poinformował Alert24 internauta Tomek854.- Wystawiający samochód na aukcji w portalu otomoto.pl twierdzi w opisie, że auto ma przebieg 270 000 km. Jednak po bliższym przyjrzeniu się zdjęciu wnętrza można odczytać, że licznik wskazuje 388 746 km - opisuje Tomek854.

Właśnie to ogłoszenie wzbudziło tyle emocji::

fot. Alert24

- Wystawiający samochód na aukcji w portalu otomoto.pl twierdzi w opisie, że auto ma przebieg 270 000 km. Jednak po bliższym przyjrzeniu się zdjęciu wnętrza można odczytać, że licznik wskazuje 388 746 km - opisuje Tomek854.

- Spostrzegawczy internauci nie poprzestali na obśmiewaniu ogłoszeniodawcy na forach internetowych, że zrobił zdjęcie zanim przekręcono licznik w aucie. Kilkoro próbowało się z nim skontaktować. Wielokrotnie sprawa została także zgłoszona do administracji portalu. Niestety, żadnej reakcji nie odnotowano. Za to ogłoszeniodawca usunął zdjęcie, na którym można było odczytać prawidłowy stan licznika. Czy portal otomoto.pl nie interesuje się przypadkiem oszustwa na jego stronach? - pyta Alertowicz.

Zdjęcie znikło z serwisu, jednak niektórzy forumowicze zdążyli je zapisać:

fot. Alert24

Nawet jeśli ogłoszenia są fałszywe, to serwis i tak nie poniesie kary

Zapytaliśmy Agnieszkę Majchrzak z biura ochrony konsumenta, kto w takim wypadku ponosi odpowiedzialność. - Jeśli transakcja przebiega na linii konsument - konsument, to serwis nie jest za to w żaden sposób odpowiedzialny. Nawet jeśli treść ogłoszenia jest fałszywa, to nie ma przepisów, które chroniłyby potencjalnego konsumenta - powiedziała rzeczniczka.

- Serwis daje jedynie możliwość zamieszczenia ogłoszenia, ale nie jest odpowiedzialny za jego wiarygodność. Kupując produkty na portalach typu aukcyjnego nie zawieramy umowy z portalem, a z konkretną osobą prywatną - dodaje.

Nie kupujmy kota w worku

Majchrzak przestrzegła przed zbyt pochopnym kupowaniem towarów.- Pamiętajmy, że jeśli zakupiona rzecz nam się nie spodoba, sprzedający nie ma obowiązku zwrotu pieniędzy. Dlatego najlepiej samemu zweryfikować wiarygodność treści ogłoszenia. Jeśli jesteśmy pewni, że ogłoszenie jest błędne powinniśmy to zgłosić administratorowi strony. Jednak to co administrator zrobi, to już jego sprawa - wyjaśnia rzeczniczka.

- Pocieszeniem dla takich nieprzyjemnych sytuacji są portale aukcyjne, które stosują odszkodowania. Jeśli towar, który kupiliśmy znacznie odbiega od przedstawionej na portalu oferty, wtedy możemy odzyskać część wydanych pieniędzy - dodaje.

Serwis otomoto.pl to jeden z portali Grupy Allegro. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Patrykiem Tryzubiakiem, rzecznikiem prasowym Grupy. - Ponieważ, jak zresztą wskazuje polskie prawo, serwis nie jest stroną transakcji nie może także pociągnąć wystawiającego ogłoszenie do odpowiedzialności. O oszustwie może być mowa dopiero po przeprowadzeniu transakcji. Wtedy stroną w konflikcie jest kupujący - powiedział Tryzubiak.

Wiesz o podobnej sytuacji? Powiadom Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl

Źródło: Alert24.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 18 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Samolot z II wojny znaleziony na pustyni w Egipcie. Przez Polaków

Polacy poszukujący ropy w Egipcie odnaleźli na Saharze wrak samolotu P-40 Kittyhawk należącego do RAF. Samolot z drugiej wojny światowej jest w niemal idealnym stanie. Jak mówią historycy, znalezisko jest "lotniczym ekwiwalentem grobowca Tutenchamona". Informacje dostaliśmy od czytelnika Alertu24.